Posts Tagged ‘zdjęcia ślubne’
Sesja ciążowa
Zima sprzyja zdjęciom innym niż ślubne. Odwiedziłam niedawno Krysię i jej mamę. Krysia jeszcze w skorupce, ale już niebawem zacznie do nas pukać… Tutaj jedno zdjęcie – po więcej zapraszam na mój prywatny blog:
blog Agnieszki – Cynamonowy Szlak, sesja ciążowa.
Tutaj inne zdjęcia ciążowe na blogu Jacka – zapraszamy
Dominika, Szymon i welon – radosne zdjęcia ślubne!
Jedno ze zdjęć ze ślubu Dominiki i Szymona pojawiło się zupełnie niedawno przy okazji wpisu o wyróżnieniu w konkursie AGWPJA – tutaj. Nadszedł więc czas, by pokazać większy fragment fotoreportażu z ich ślubu. Rzec przy tym koniecznie trzeba, że taką potęgą radości, wzruszeń i szczęścia, jaką promieniują Dominika z Szymonem można by obdzielić dziesięć innych par, a jeszcze niemało by zostało dla nich samych! Dla mnie to szczęście również ogromne, móc być świadkiem tak wielkich chwil. Dziękuję Wam za to serdecznie, jak i za wszystkie Wasze ciepłe i pełne uznania słowa!
PS. Zachęcam też gorąco wszystkie przyszłe Panny Młode, by nie bały się długiego, zwiewnego welonu. Na zdjęciach wygląda pięknie, jego fotogeniczna moc jest nieoceniona. Nadaje zdjęciom lekkości, tajemnicznej aury i unosi je wysoko ponad zwykłe, ślubne obrazki.
- ślub, kościół Ojców Paulinów na Skałce,
- przyjęcie weselne – Dwór w Tomaszowicach, Oranżeria.
Fotopracownia.Com – nowy wygląd strony głównej.
Wraz z nowym rokiem nasza strona główna Fotopracownia.Com nabrała nowego wyglądu. Jest teraz bardziej elegancko i klasycznie. Jednocześnie dostosowaliśmy graficznie nasz blog z fotografią ślubną tak, aby wizualnie stanowił jedność ze stroną. Ze strony głównej można przejść do naszego portfolio, które zawiera nie tylko zdjęcia ślubne, ale również portrety i akty (przy okazji zapraszamy na indywidualne sesje zdjęciowe – zwłaszcza teraz w gorącym czasie Walentynek warto o tym pomyśleć!) lub w to miejsce, gdzie teraz jesteśmy – na nasz blog ze zdjęciami ślubnymi. A nasza nowa strona główna wygląda tak:
Za pomoc w zmianach graficznych i optymalizacji strony wielkie podziękowania dla Marcina Jareckiego – www.geogis.pl – gorąco polecamy jego usługi!
Zapraszamy!
Konkurs Fotografii Ślubnej – nagrodzone zdjęcia!
W ostatniej w 2009 roku edycji konkursu fotografii ślubnej udało nam się wprowawadzić na wysokie miejsca aż 8 zdjęć.
Oto one:
Kategoria “Przygotowania”
miejsce 8 – zdjęcie pochodzi ze ślubu Anety i Marka, którzy jeszcze nie gościli na naszym blogu, ale już niebawem się tutaj pojawią.
w tej samej kategorii, miejsce 12 – zdjęcie ze ślubu Natalii i Maćka, których zdjęcia już pokazywaliśmy – Natalia i Maciej, zdjęcia ślubne.
Kategoria “Ślub“
miejsce 8 – znów zdjęcie ze ślubu Anety i Marka.
Kategoria: “Sesja plenerowa“
miejsce 8 – pochodzi z sesji Justyny i Friderica, którzy na pewno jeszcze doczekają się swojej szerszej prezentacji!
w tej samej kategorii, miejsce 9 – znów Aneta i Marek, ale tym razem Aneta sama, a właściwie to z kominiarzami, którzy nieśli im szczęście! Okazało się, że trochę tego szczęścia skapało również na nas!
Następna kategoria to “detale“
miejsce 5, zdjęcie ze ślubu Klaudii i Karola. Więcej zdjęć z tego ślubu tutaj: Klaudia i Karol, zdjęcia ślubne, Kielce
I na koniec zmienna kategoria tematyczna. W tym miesiącu były to “emocje“.
Miejsce 2 – z sesji Justyny i Friderica (stało się tak, że w czasie sesji na Rynku w Krakowie, spotkaliśmy ukochaną ciocię Justyny – nie mogliśmy odmówić wspólnego zdjęcia)
i w tej samej kategorii, miejsce 6, zdjęcie ze ślubu Jacka i Renaty, którzy byli bohaterami już 3 wpisów na naszym blogu! Ich wcześniejsze zdjęcia można oglądać tutaj:
Renata i Jacek – sesja narzeczeńska, fotoreportaż ślubny Bytom, industrialna sesja plenerowa.
A oto nagrodzone zdjęcie:
Konkurs jest organizowany przez Forum Fotografów Ślubnych. Pełne wyniki konkursu można zobaczyć tutaj: konkurs fotografii ślubnej.
Serdecznie dziękujemy innym fotografom za wszystkie głosy na nasze zdjęcia! Pozostałym zwycięzcom gratulujemy!
Agnieszka i Jacek
Klaudia i Karol – zdjęcia ślubne Kielce.
Prawda, że pięknie? Bo było pięknie i uczuciowo, delikatnie. Z różnych względów to było dla mnie jedno z najtrudniejszych zleceń w minionym roku. Być może najtrudniejsze w ogóle. Ale dało radę
I mam wrażenie, że wcale nie najgorzej. Ślub w Kielcach. A potem przyjęcie weselne restauracja Magnolia w Zgórsku. Zapraszam.
Dorota, Dominika i….
Jakiś czas temu tutaj zapowiadaliśmy niecodzienną sesję kusząc tym zdjęciem:
Czasu trochę minęło i zapowiedź wreszcie znajduje swój finał… Zapraszamy:
Magdalena i Roger
Piękna Pani Młoda, piękny ślub i piękne wesele – to nic dziwnego, że i zdjęcia wyszły pięknie! Zwłaszcza, że otoczenie również sprzyjało – barokowy kościół Piotra i Pawła w Krakowie, a potem restauracja Wierzynek, gdzie odbyła się wykwintna uczta w iście królewskim stylu! A zdjęcia znów pojechały w daleki świat! Agnieszka.
Renata i Jacek – fotoreportaż ślubny, Bytom, Ruda Śląska
Kolejne odsłona romantycznych przygód z Renatą i Jackiem w roli głównej. Wcześniej była sesja narzeczeńska, na którą spotkaliśmy się o piątej czy czwartej rano w najdłuższe czerwcowe dni. Zdjęcia można zobaczyć tutaj. A potem już piękny ślub w maleńkim kościółku w Bytomiu. Kościół był tak mały, że musieliśmy uważać, żeby nie zadeptać siebie nawzajem, kamerzysty i przede wszystkim księdza, który złowrogo łypał okiem! Ale za to po przeżyciach w mikroskopijnym prezbiterium i chyba wygranej walce z niezwykle kontrastowym światłem wpadającym przez jedno okno wprost na Renatę i Jacka – czekała nas ogromna, przestronna i elegancka sala – restauracja Adria w Rudzie Śląskiej.
Z Renatą i Jackiem spotkamy się raz jeszcze – przynajmniej na tym blogu. Bo już niebawem ich odlotowa sesja plenerowa! Może już w następnym wpisie!
A tymczasem zapraszamy – reportaż ślubny – skromny fragment, ok. 40 zdjęć.
Kasia i Gomar – sesja plenerowa, Kraków, Muzeum Lotnictwa
Sesja w Muzeum Lotnictwa w deszczowy, pochmurny poranek to była podróż do innego świata. Przede wszystkim podróż w czasie. Znaleźliśmy się tam za sprawą Kasi i Gomara. Naprawdę wspaniała atmosfera, piękni, kochający się ludzie, niezwykłe pasje… – czegóż chcieć więcej? I jeszcze ten mail od Kasi, kiedy nasze zdjęcia poleciały za nimi aż do Madrytu…:
Zdjecia dotarly do nas do Madrytu w ubieglym tygodniu i od tego czasu nie mozemy sie nimi nacieszyc, ciagle od nowa przegladamy albumy:-) Wiele osob gratulowalo nam tak pieknych i wyjatkowych zdjec, co sprawia nam oczywiscie ogromna radosc. Cieszymy sie, ze dzieki Waszemu talentowi i zapewne ciezkiej pracy mozemy miec tak piekna pamiatke z naszego slubu i ogromny powod do dumy:-). Uchwyciliscie w niezwykly sposob wszystkie emocje, jakie towarzyszyly nam w tym wyjatkowym dla nas dniu i kazde zdjecie przypomina nam o nich.Rowniez chcielibysmy podziekowac za bardzo mila, otwarta wspolprace, dzieki czemu zwlaszcza podczas sesji z przygotowan do slubu, jak i sesji plenerowej nie odczuwalismy tak duzego zdenerwowania i tremy:-)
Mamy nadzieje, ze byc moze w przyszlosci bedziemy mieli okazji znow wspolpracowac, a juz na pewno bedziemy polecac Fotopracownie wszystkim znajomym:-)
Nasze zdjęcia latają po całym świecie
Zdjęcia Kasi i Gomara poleciały do Madrytu. Ale wcześniej, zdjęcia naszych innych par, znalazły się już w wielu innych krajach: w Anglii, Irlandii, Niemczech, Kanadzie, USA, Słowacji, Australii, Austrii, Hiszpanii, Francji, Włoszech, Portugalii. To bardzo miłe, że część naszej pracy, a więc i jakaś cząstka naszej osobowości tak sobie wędruje po świecie
Dziękujemy Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie za udostępnienie ekspozycji.
Monika i Mariusz , fotoreportaż ślubny
Kolejna moja para, u której pracowało mi się naprawdę wspaniale. Nie mogłam niestety osobiście przekazać Monice i Mariuszowi gotowych zdjęć, ale mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy. Zawsze kiedy muszę wysyłać zdjęcia jakimś kurierem, to bardzo się denerwuję. I dzięki temu trochę nieświadomie Monika sprawiła mi cudowny prezent urodzinowy, bo gdy tylko zdjęcia do nich dotarły to otrzymałam takiego maila:
Agnieszko
zdjecia dotarly
, cale i zdrowe
. Ogladalismy je wczoraj chyba z piec razy pod rzad i dzis rano tez od ich ogladania zaczelismy dzien
.
Sa rewelacyjne – wiemy, ze to pewne zadne nowe slowo dla Ciebie, ale nie umiemy ich inaczej opisac. Strasznie sie cieszymy i gdybysmy mieli okazje to bysmy Cie teraz wysciskali z radosci. Bardzo, bardzo dziekujemy. I za zyczenia takze bardzo, bardzo
.
(…)
jestesmy zachwyceni naszymi zdjeciami, szczerze – wiedzielismy co wybieramy
, jestes po prostu niezawodna!
Usciski poprzez maila, a mysle ze na pewno sie jeszcze spotkamy
, my lubimy zdjecia, a teraz juz wiemy kto bedzie robil nam
Ja też Wam bardzo dziękuję – za życzenia, za ciepłe przyjęcie i Wasz zachwyt moimi zdjęciami.
Poniżej obszerny fotoreportaż ze ślubu Moniki i Mariusza. Ponad 70 zdjęć, ale mam nadzieję, że do strawienia! Zapraszam.
PS. A jeśli ktoś jest chętny to może zobaczyć też piękne zdjęcia z sesji plenerowej wykonane przez Izę i Iwonę z Pracowni Wspomnień. Wampirza sesja plenerowa tutaj – zapraszamy i pozdrawiamy Izę i Iwonę
- fotografia ślubna, zdjęcia ślubne, fotopracownia, kraków, małopolska, Agnieszka Cynarska-Taran
- fotografia ślubna, zdjęcia ślubne, fotopracownia, kraków, małopolska, Agnieszka Cynarska-Taran
- fotografia ślubna, zdjęcia ślubne, fotopracownia, kraków, małopolska, Agnieszka Cynarska-Taran
Miłosława i Michał – sesja plenerowa, Bytom
O tym, że będzie oryginalnie i nietuzinkowo byliśmy przekonani już w chwili, kiedy pierwszy raz spotkaliśmy się z Miłką i Michałem. Przeczucia nie myliły! Ale dopiero sesja plenerowa, a właściwie miejsce, które wybrali sprawiło, że zaliczyliśmy klasyczny opad szczeny! Zabytkowy szyb, zamknięty dla turystów, pilnie strzeżony, a w nim cuda techniki i architektury z przełomu XIX/XX wieku. Wspaniale jest nagle znaleźć się w miejscu, gdzie czas zdaje się płynąć inaczej, gdzie świat pokazuje się nam z zupełnie innej strony i otwierają się miejsca zupełnie nieznane, magiczne, choć może codziennie mijane zupełnie obojętnie. To jedna z największych zalet naszego zawodu – często mamy okazję zobaczyć miejsca, o których istnieniu wiedzą nieliczni, miejsca niedostępne, zamknięte dla postronnych. Miłce i Michałowi bardzo dziękujemy za możliwość zrobienia zdjęć w takim miejscu! Zapraszamy!
Alicja i Kuba – szuwary, szuwary, szuwary!
Zalew Sosin w Jaworznie był miejscem naszej kolejnej sesji, której bohaterami byli Alicja i Kuba. Było romantycznie, słonecznie i bardzo mokro. Popływaliśmy na rowerach, pomoczyliśmy się wszyscy (chociaż niektórzy bardziej), przedzieraliśmy się przez krzaki i szuwary. A Kuba nawet rozdarł spodnie na gwoździu. Mamy jednak nadzieję, że było warto!
Ewelina i Sławek – fotoreportaż ślubny Kielce, zamek Sobków
Ewelina i Sławek swój ślub mieli w Kielcach, a miejsce ich hucznego wesela to przepiękny, stary zamek Sobków. Cały dzień wypełniony był niezwykle wybuchową mieszanką, na którą składało się połączenie radości, miłości, historii i starych legend. Efektem tego są piękne zdjęcia ślubne, które mam nadzieje będą cieszyć ich przez całe życie. Ewelino i Sławku – bardzo, bardzo dziękuję Wam, że mogłam być z Wami w takich pięknych chwilach! Agnieszka
Anna i Mariusz – 27 czerwca 2009, Włoszczowa.
Ślub Ani i Mariusza był jednym z nielicznych, na którym przyszło nam wykonać zdjęcia ślubne wspólnie, we dwoje. I choć rzeczywiście, zarówno ślub, jak i wesele należały do tych najpiękniejszych, to chyba najbardziej zapamiętamy reakcję Ani i Mariusza na wykonany przez nas album z fotografią ślubną. Niepohamowane wybuchy śmiechu, łzy wzruszenia, szczęścia, radość towarzyszyły niemal każdej stronie w albumie. Naprawdę dziękujemy siłom niebieskim za takich wspaniałych klientów!
I do tego niespodzianka – kilka miesięcy po ślubie przychodzi mail od Ani, który pozwalamy sobie zacytować w całości:
Zdjęcia Agnieszki i Jacka to pełna pozytywnych emocji, wspaniała pamiątka z tego wyjątkowego momentu w naszym życiu. Szczerze polecamy! Dziękujemy Wam przede wszystkim za to, że relacje w Wami były bardzo naturalne i koleżeńskie, za to, że byliście niewidzialni przez co nikt nie czuł skrępowania oraz za profesjonalizm w podejściu do Waszej pracy. Pozdrawiamy serdecznie Ania i Mariusz.
My też Wam bardzo dziękujemy! Dodam tylko jeszcze, że za przepięknę oprawę ślubu i całą stronę organizacyjną odpowiedzialna była Karina Komorowska, właścicielka firmy “Karina Komorowska, właścicielka firmy “PerfectMoments” – dziękujemy za miłą współpracę!
A poniżej kilka naszych ulubionych zdjęć z tej uroczystości. Luźny zestaw, powiązany jedynie wspólnotą miejsca, czasu i głównych bohaterów.
- zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, Kraków
- zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, Kraków
- zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, Kraków
- zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, Kraków
- zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, Kraków
- zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, Kraków
- zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, Kraków
- zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, Kraków
Dorota, Dominika i … sesja plenerowa – zapowiedź
Co tu dużo mówić? Sesja plenerowa jakiej jeszcze nie było! To tylko wstęp. Na resztę przyjdzie jeszcze trochę poczekać!
Ania i Barry – uśmiech dookoła głowy!
Jedno jest pewne – tak śmiejącej się Pani Młodej nie mieliśmy jeszcze nigdy i chyba już nigdy nie będziemy mieć. Jeśli jeszcze kiedyś zdarzy się Pani Młoda z takim uśmiechem, to zrobimy jej zdjęcia tylko za ten uśmiech!
Mógłbym tu też przytoczyć słowa z najnowszego wpisu na blogu WhiteSmoke i podpisać się pod nimi ręcami i nogami, ale po co? Przecież to widać na zdjęciach! Ania była jedyną Panią Młodą, która na koniec mojej pracy mnie mocno, mocno wyściskała w podzięce za moją obecność. To nie zdarza się często!
Dużo zdjęć, może za dużo, ale co tam! Niech się wam szczęśliwie ładują!
PS. Przy okazji bardzo dziękujemy Magdzie i Justynie, konsultantkom ślubnym z CracowWeddings! To dzięki Wam było naprawdę wszystko perfekcyjnie, a współpraca prawdziwą przyjemnością! Ogromne dzięki!
Ania i Paweł – to już rok!
Zaproszenie od Ani i Pawła na uroczystą kolację dostaliśmy już dawno. Ale tak się składało, że ciągle coś nam nie pasowało, ciągle byliśmy zapracowani… aż wreszcie nadarzyła się wyśmienita okazja, żeby się spotkać – zbliżająca się rocznica ich ślubu. Tak, tak, to już prawie rok, bez kilku dni! Ania i Paweł ślubowali sobie dokładnie w ostatni dzień wakacji 2008, w niedzielę!
Było nam dzisiaj naprawdę bardzo, bardzo miło znów spotkać się z Wami, wysłuchać wzruszających i romantycznych historii o początkach Waszej miłości, romantycznych zaręczynach i księżowskiej gosposi. Naprawdę gorąco Wam dziękujemy za ten wieczór!
Poniżej kilka zdjęć – jedno z pięknego ślubu i cztery z sesji plenerowej, którą robiliśmy kila dni później.
Katarzyna i Paweł – Deszczowa Piosenka
Pogoda nie sprzyjała uśmiechom, ale i tak było pięknie! A jeszcze piękniej zrobiło mi się na sercu i duszy, kiedy kilka dni po oddaniu zdjęć Kasi i Pawłowi przeczytałam maila od Kasi! I jak tu się nie cieszyć z takiej pracy i takich wspaniałych klientów? A zwłaszcza tych, którzy potrafią docenić trud i serce włożone w zdjęcia!
W imieniu swoim & "mężowym" chciałam serdecznie podziękować Ci Agnieszko za współpracę, nad której efektami popłakuje za każdym razem, jak zdjęcia oglądam (żeby była jasność, ze wzruszenia oczywiście:) Ty jako fotograf - koleżanka (swoboda relacji bardzo ułatwia) byłaś kompletnie "niewidzialna", ale za to "wszędobylska" - to również ujmuje. Zdjęcia są przepiękne, każde z nich jest mega wyjątkowe i każde ma w sobie to, na czym mi tak bardzo zależało: naturalność a przede wszystkim " to coś". Pozdrawiamy i raz jeszcze dzięki!
Magdalena i Robert Zawszeuśmiechnięci
Ślub Magdy i Roberta był już tak dawno…. 20 czerwca, ale czas tak szybko biegnie i pracy tak dużo, że dopiero teraz udaje nam się pokazać zaledwie kilka (ponad 30 to ciągle jest kilka)
To co najważniejsze – nie widziałem dawno pary, która by była ciągle tak uśmiechnięta. I Madzia i Robert i ich rodziny – zupełnie obalili stereotyp, że Polacy to ponuracy. Było naprawdę bardzo wesoło, uczuciowo i cały ten ogromny ładunek emocji, jaki nieśli ze sobą, chyba udzielał się wszystkim dookoła. To było jedno z tych nielicznych wesel, na którym naprawdę żal mi było iść do domu! Magdo i Robercie – cieszę się ogromnie, że spotkam się z Wami raz jeszcze w Waszym dalekim, deszczowym kraju. Na pewno zrobimy wspólnie razem jeszzcze mnóstwo zdjęć. Razem, bo Robert też jest fotografem – i chciałem w tym miejscu podziękować mu ogromnie, że ani raz nie zapytał mnie o nic związanego z fotografią! Niczego nie narzucał, nie wtrącał się i zostawił zupełną swobodę w fotografowaniu i obróbce. Robert dziękuję!
A Madzi dziękuję ogromnie za piękny uśmiech i za to:
Chcieliśmy bardzo podziękować za cudowne zdjęcia...Nie ładnie jest zachwycać się samą sobą, ale uważam że są super i pokazują wszystkie najważniejsze momenty podczas Naszego dnia..Fajnie będzie pokazać je dzieciom...i pewnie będą się dziwić, że mamusia i tatuś byli kiedyś tacy ładni hihi (bo tak wyglądamy na zdjęciach) Nie wiem ile już razy je oglądałam, ale wciąż nie mogę się nacieszyć.... teraz tylko czekam na wydruki.... Jeszcze raz bardzo dziękujemy i życzymy samych zadowolonych klientów-takich jak my:)"
Aga i Wojtek – fotoreportaż ślubny, sesja plenerowa
Agnieszka i Wojtek swój najpiękniejszy dzień (dotychczasowy, bo wierzymy, że będą jeszcze piękniejsze) mieli 16 maja. A my w nawale kolejnych ślubów, kolejnych par, zajęci obrabianiem zdjęć ślubnych już prawie zapomnieliśmy o ich zdjęciach, kiedy to właśnie Wojtek przysłał nam niezwykle miły list dotyczący naszej pracy!
Cytuję poniżej fragment:
Witamy
Cóż, zabieramy się do tego od dłuższego czasu, ale zabieganie, zabieganie, itd…
Możemy jedynie przeprosić za to ociąganie się. No ale się udało wreszcie
Najpierw krótko: Absolutnie się nie zawiedliśmy
Począwszy od formy współpracy – czyli reportażu, nieingerowania w wydarzenia, praca dla mniej spostrzegawczych (Aga;-)) niezauważalna, bo o to nam przecież chodziło. Poprzez ilość naprawdę fajnych zdjęć i uchwyconych momentów, kilku absolutnie świetnych, skończywszy na jakości albumu. No i Agnieszka stwierdziła, że jest fotogeniczna i chętniej będzie mi teraz włazić przed obiektyw.
Teraz trochę dłużej:
- opinia Agnieszki – “Są magiczne i wyjątkowe. Oddają emocje, radość i szczęście. Stanowią niezwykłą pamiątką i kilka z nich z pewnością zawiśnie na ścianie pokoju. Wszyscy, którzy dotąd oglądali podkreślają, że są inne niż te zazwyczaj oglądane. I na pewno tysiąc razy lepsze niz jakiś tandetny film
Fantastyczne było dla mnie to, że po godzinie spędzonej u kosmetyczki przestał mi obiektyw przeszkadzać, w czasie dalszych przygotowań stał się ciekawą przygodą, a potem w ogóle przestałam go dostrzegać i później oglądając zdjęcia dziwiłam skąd wzięły się te wszystkie świetne ujęcia
I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz – relacje między nami (mną) a Jackiem znacznie ułatwiające i uprzyjemniające współpracę, Szczególnie dziękuję za odstresowywanie mnie – bardzo pomogło…”
- Wojtek – muszę stwierdzić, że czerń-biel i sepia są naprawdę klimatyczne i często dodają jakiegoś innego wymiaru zdjęciom i że nam się proporcje ilościowe zdjęć w kolorze i moment użycia tych środków bardzo podobał. Zdjęcia z przygotowań – jedyna dla mnie okazja zobaczenia co ta moja panna młoda tam wyprawiała (jedno takie z rękami w górze u kosmetyczki świetne). Fajne wykorzystanie luster (małe lusterko + to z welonem bomba), szerokokątnego, babci Agnieszki, dzieciaków. Zbrojenie się w suknię i buty można odczuć jakby się tam było (akcja, akcja…). Dalsze etapy uroczystości – kilkanaście perełek jest (za dużo wymieniania, zresztą po co?), nawet kościół wygląda lepiej niż w rzeczywistości, tylko ze mną się nie udało (na szczęście zazwyczaj Żona poprawia wizualnie zdjęcie)
Co do kwestii sprzętowych – jakość przy ISO2000 robi wrażenie (ziarno bardzo przyjemne jak dla mnie
)… Jako biednego studenta, patrząc na moje sony dsc-h7 i jego raczej kiepskie osiągi (ISO200 już nieprzyjemne raczej, chociaż i w dobrym oświetleniu czasem dziwne rzeczy wyprawia…), lekko zżera mnie zazdrość
Sala – fajnie ujęta, świetne oświetlenie tortu (tu muszę wspomnieć o moim niestrudzonym wujaszku, który walił lampą błyskową z tego swojego pstrykacza i “troszkę” przeszkadzał, ale na szczęście jakoś się udało…). Co do pleneru już pisaliśmy – fajnie wyszło jak na warunki, dziękuję za gratis mojego ulubionego w wersji sepia
Suming up – ilość zdjęć, których nieobecność na płycie byłaby bez żadnej straty da się policzyć na palcach jednej ręki, tych które mnie absolutnie oczarowały to palce z co najmniej wszystkich moich kończyn…
Jednym słowem warto było, dziękujemy za świetne zdjęcia i miłą współprace
Agnieszko i Wojtku! My też Wam bardzo dziękujemy! Na pewno nigdy też nie zapomnimy naszej wspólnej sesji plenerowej, która choć zaczęła się niemiłą przygodą, to potem udało się Wam (mamy nadzieję, że choć trochę dzięki nam) zapomnieć o wszystkim, co wtedy nie było już istotne!
Kilka moich ulubionych zdjęć ze ślubu Agnieszka i Wojtka. A jakby ktoś narzekał, że zbyt szaro-buro, to na osłodę kilka kolorowych zdjęć z sesji plenerowej – zapraszamy!
Agnieszka i Wojtek przysłali nam też krótki filmik z niezwykle podniosłego momentu, tj. otwierania paczki, zawierającej album ślubny! Jeśli kto ciekawy, niech włoży nos do kawy, a jak go tam nie znajdzie to niech zaglądnie tutaj. Agnieszko i Wojtku – bardzo Wam dziękujemy!
Do zobaczenia i wszystkiego dobrego!
W starym zamczysku, czyli sesja plenerowa Asi i Michała.
Bardzo lubimy ten zamek. Ponury, pełen zakamarków i krętych korytarzy. Światło zawsze jest tam piękne. Ta średniowieczna budowla ma też swój zapach – niebywały, nieodgadniony i równie tajemniczy jak otaczający warownię bukowy las.
Asia i Michał i wybrali to miejsce na swoją sesję plenerową, bo chcieli właśnie, żeby było tajemniczo, delikatnie i zwiewnie.
Kilka zdjęć reportażowych ze ślubu Asi i Michała było wcześniej tutaj: zdjęcia ślubne Asi i Michała.
Jazda, jazda!
Alicja i Bartek – zadomowili się już na dobre na naszym blogu! Nie możemy zatem wcale obiecać, że to będzie ostatnie słowo w ich temacie. Na pewno Bartek wymyśli coś jeszcze bardziej szalonego, coś jeszcze bardziej odjechanego – Bartku! Przed nami ponoć jeszcze bicie jakiegoś rekordu, czy to prawda?
Ale pozostaje nam tylko życzyć sobie i innym fotografom więcej takich wariatów jak Ala z Bartkiem!
Iwona i Paweł
Powiem krótko – było pięknie i dostojnie. Wszystko dopracowane, dopięte na ostatni guzik, elegancko i wytwornie z niewielką domieszką ludowych akcentów. Jednym słowem – pięknie! A i miejsce urocze – niewielki, zabytkowy kościółek w Szczawnicy, pochodzący z XIVw! Ten sam, w którym ponoć wierność Marynie przysięgał sam Janosik.
Karolina i Marcina – sesja “mieszkaniowa”
Powrót Karoliny i Marcina. Ich pomysł na sesję zupełnie nietypowy – własne mieszkanie i kamienica, w której mieszkają. Pierwszy raz realizowaliśmy sesję ślubną w zwykłych, mieszkaniowych warunkach. Ale oczywiście dzięki Karolinie i Marcinowi – było niezwykle!
Takie pary jak Karolina i Marcin, jak Alicja i Bartek, dzięki temu, że chcą realizować zupełnie niestandardowe, niesztampowe pomysły, dodają nam dodatkowej mocy do pracy, do obróbki zdjęć. I za tę pozytywną energię, jakiego by ona nie była koloru – bardzo Wam dziękujemy!









































































































































































































































































































































































































































































































































































