Szkocja – górzysty kraj pełen pięknych zamków, śladów po burzliwej historii. Ale to też kraj miłych, serdecznych ludzi. Takich właśnie jak Jenny i Ben ich rodziny. Piękny szkocki ślub, który miałem okazję fotografować odbył się według szkockich zwyczajów. Pan Młody wystąpił w tradycyjnym stroju, ze którego nieodzownym elementem jest sztylet przypasany do łydki. W czasie przysięgi trzyma obie dłonie Pani Młodej. Oprócz obrączki przypina jej kotylion zrobiony z takiego samego materiału jak jego kilt – dla kobiety to znak, że wstępuje do klanu swojego męża. Co można więcej napisać, oprócz tego, że było pięknie?
* * *
Scotland – a mountainous country full of beautiful, ancient castles. But it is also a country of nice, friendly people – exactly like Jenny and Ben and their families. A beautiful Scottish wedding, which I had the opportunity to photograph held by the Scottish traditions. The groom was dressed in traditional costume. After the wedding rings he is pinning the button of the same material as the groom’s kilt – for woman is a sign that he joined the clan of her husband. What can be more to write, except that it was beautiful? Beautiful place, beautiful people …
Miesiąc temu miałem niesamowitą przyjemność fotografować prawdziwy szkocki ślub. Jenny i Benn zawarli związek małżeński w pięknym, szkockim zamku Ferniehirst – cała uroczystość odbyła się według szkockich tradycji. Dzisiaj tylko krótka zapowiedź – trzy zdjęcia ze szkockiego wesela. Niebawem będzie dużo więcej! Zapraszam! Jenny i Ben – bardzo dziękuję Wam za zaproszenie mnie na tę wspaniałą uroczystość!
* * *
One month ago I took photos at Scottish wedding. Jenny and Ben were married in a beautiful, ancient Scottish castle „Ferniehirst”. Today, only a brief announcement – three shots from a Scottish wedding. Soon it will be much more! Welcome! Jenny and Ben – I thank you for inviting me to this wonderful ceremony!
O tym jak było pięknie i egzotycznie pisałem już we wstępnym artykule: Ania i Kevin – London Chelsea sneak peek. Nadszedł wreszcie odpowiedni czas by pokazać ciąg dalszy. Zapraszamy.
Ania and Kevin – polish-chinese wedding in London, Chelsea.
You know – that was beautiful and exotic. I wrote about this in the initial article: Ania and Kevin – London Chelsea sneak peek. Now is this moment, is he right time to show the continuation. Welcome.
Spotkaliśmy się niedawno z naszym śląskim kolegą po fachu, Bartkiem Jastalem, i po kilku piwach nadszedł czas na nocne zwiedzanie. Krakowski Kazimierz nocą ma jakiś niezbadany, nieznany fizykom wymiar, bo wszystkie drogi prowadzą albo na Plac Nowy, albo na Szeroką Zaprowadziliśmy Bartka do jednej z najbardziej obleganych przez krakowskich fotografów kamienic. I dużo później już zdaliśmy sobie sprawę, że właściwie w tym roku – mimo, że sesja plenerowa na Kazimierzu jest marzeniem niemal co drugiej pary – zrobiliśmy tylko jedną sesję w tej najdłuższej na świecie klatce schodowej. Jakoś intuicyjnie staramy się zawsze omijać miejsca zbyt znane, zbyt wyeksploatowane fotograficznie, zadeptane przez innych fotografów. Trudniej w takich lokalizacjach zrobić coś nowego, coś oryginalnego. Czy nam się udało? Oceńcie sami. Na zdjęciach Natalia i Darek. Ich reportaż – ślub cywilny w Tarnowie – można było oglądać na naszym blogu kilka miesięcy temu. Zapraszamy i przy okazji przesyłamy pozdrowienia dla Bartka – umówiliśmy się na nocne zwiedzanie Bytomia!
Wzruszający i romantyczny, trzymający w napięciu do ostatniej klatki. Jeszcze w tym roku – tylko w najlepszych kinach! Zapraszamy!
Agnieszka i Jacek Taranowie – Fotopracownia.Com
Ślub i wesele w Małkini Górnej były dla mnie z wielu względów wyjątkowe! Po pierwsze rzadko zdarza mi się aż tak daleko od Krakowa zapuszczać by wykonać fotoreportaż ślubny, po drugie spotkałem tam naprawdę przemiłych i serdecznych ludzi! Piękna i ciągle roześmiana Pani Młoda, i przemiły, pełen angielskiej elegancji Pan Młody! Nie często zdarza się też, aby ślubu udzielało aż czterech księży, co ze względu na niewielką przestrzeń przy ołtarzu było wyzwaniem. Największe wrażenie zrobiło na mnie jednak miejsce, w którym odbyło się przyjęcie weselne. Przepiękny ośrodek Binduga (Brok) położony nad malowniczo rozlewającym się Bugiem, pełen drewnianych chat i chatek, ozdobiony ogniskami, przy których można było wieczorem wypocząć po męczących weselnych szaleństwa. Blisko natury, blisko przyrody – żyć i nie umierać! Zapraszam – fotoreportaż ślubny – Edyta i Barry. Ślub: Małkinia Górna, przyjęcie: Brok – ośrodek Binduga.
Przy okazji dziękuję serdecznie Ani i Mariuszowi za gościnę w Warszawie!
Miło nam poinformować, że zdjęcie autorstwa Agnieszki pochodzące ze ślubu Agnieszki i Tomasza zostało wyróżnione w kwartalnym konkursie ISPWP (The International Society of Professional Wedding Photographers) i zakwalifikowane do 20 najlepszych zdjęć w kategorii „All about the light”. Gratulujemy też wszystkim naszym polskim kolegom i koleżankom wyróżnionym w tym prestiżowym, międzynarodowym konkursie.