Posts Tagged ‘śląsk’
Nikiszowiec – niecodzienna sesja ślubna
Sesja ślubna, którą wykonaliśmy dla Kasi i Bartka była nagrodą w naszym konkursie „Portret Jesienny”. Państwo Młodzi na scenerię swojej wymarzonej sesji wybrali zabytkową dzielnicę Katowic – Nikiszowiec. Dla nas była to szczególna sesja, gdyż pierwszy raz dopiero mieliśmy okazje odwiedzić ten zakątek stolicy Śląska. Zapraszamy – Kasia i Bartek. Sesja ślubna Nikiszowiec.
Klaudia i Karol – zdjęcia ślubne Kielce.
Prawda, że pięknie? Bo było pięknie i uczuciowo, delikatnie. Z różnych względów to było dla mnie jedno z najtrudniejszych zleceń w minionym roku. Być może najtrudniejsze w ogóle. Ale dało radę
I mam wrażenie, że wcale nie najgorzej. Ślub w Kielcach. A potem przyjęcie weselne restauracja Magnolia w Zgórsku. Zapraszam.
Renata i Jacek – fotoreportaż ślubny, Bytom, Ruda Śląska
Kolejne odsłona romantycznych przygód z Renatą i Jackiem w roli głównej. Wcześniej była sesja narzeczeńska, na którą spotkaliśmy się o piątej czy czwartej rano w najdłuższe czerwcowe dni. Zdjęcia można zobaczyć tutaj. A potem już piękny ślub w maleńkim kościółku w Bytomiu. Kościół był tak mały, że musieliśmy uważać, żeby nie zadeptać siebie nawzajem, kamerzysty i przede wszystkim księdza, który złowrogo łypał okiem! Ale za to po przeżyciach w mikroskopijnym prezbiterium i chyba wygranej walce z niezwykle kontrastowym światłem wpadającym przez jedno okno wprost na Renatę i Jacka – czekała nas ogromna, przestronna i elegancka sala – restauracja Adria w Rudzie Śląskiej.
Z Renatą i Jackiem spotkamy się raz jeszcze – przynajmniej na tym blogu. Bo już niebawem ich odlotowa sesja plenerowa! Może już w następnym wpisie!
A tymczasem zapraszamy – reportaż ślubny – skromny fragment, ok. 40 zdjęć.
Monika i Mariusz , fotoreportaż ślubny
Kolejna moja para, u której pracowało mi się naprawdę wspaniale. Nie mogłam niestety osobiście przekazać Monice i Mariuszowi gotowych zdjęć, ale mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy. Zawsze kiedy muszę wysyłać zdjęcia jakimś kurierem, to bardzo się denerwuję. I dzięki temu trochę nieświadomie Monika sprawiła mi cudowny prezent urodzinowy, bo gdy tylko zdjęcia do nich dotarły to otrzymałam takiego maila:
Agnieszko
zdjecia dotarly
, cale i zdrowe
. Ogladalismy je wczoraj chyba z piec razy pod rzad i dzis rano tez od ich ogladania zaczelismy dzien
.
Sa rewelacyjne – wiemy, ze to pewne zadne nowe slowo dla Ciebie, ale nie umiemy ich inaczej opisac. Strasznie sie cieszymy i gdybysmy mieli okazje to bysmy Cie teraz wysciskali z radosci. Bardzo, bardzo dziekujemy. I za zyczenia takze bardzo, bardzo
.
(…)
jestesmy zachwyceni naszymi zdjeciami, szczerze – wiedzielismy co wybieramy
, jestes po prostu niezawodna!
Usciski poprzez maila, a mysle ze na pewno sie jeszcze spotkamy
, my lubimy zdjecia, a teraz juz wiemy kto bedzie robil nam
Ja też Wam bardzo dziękuję – za życzenia, za ciepłe przyjęcie i Wasz zachwyt moimi zdjęciami.
Poniżej obszerny fotoreportaż ze ślubu Moniki i Mariusza. Ponad 70 zdjęć, ale mam nadzieję, że do strawienia! Zapraszam.
PS. A jeśli ktoś jest chętny to może zobaczyć też piękne zdjęcia z sesji plenerowej wykonane przez Izę i Iwonę z Pracowni Wspomnień. Wampirza sesja plenerowa tutaj – zapraszamy i pozdrawiamy Izę i Iwonę
- fotografia ślubna, zdjęcia ślubne, fotopracownia, kraków, małopolska, Agnieszka Cynarska-Taran
- fotografia ślubna, zdjęcia ślubne, fotopracownia, kraków, małopolska, Agnieszka Cynarska-Taran
Miłosława i Michał – sesja plenerowa, Bytom
O tym, że będzie oryginalnie i nietuzinkowo byliśmy przekonani już w chwili, kiedy pierwszy raz spotkaliśmy się z Miłką i Michałem. Przeczucia nie myliły! Ale dopiero sesja plenerowa, a właściwie miejsce, które wybrali sprawiło, że zaliczyliśmy klasyczny opad szczeny! Zabytkowy szyb, zamknięty dla turystów, pilnie strzeżony, a w nim cuda techniki i architektury z przełomu XIX/XX wieku. Wspaniale jest nagle znaleźć się w miejscu, gdzie czas zdaje się płynąć inaczej, gdzie świat pokazuje się nam z zupełnie innej strony i otwierają się miejsca zupełnie nieznane, magiczne, choć może codziennie mijane zupełnie obojętnie. To jedna z największych zalet naszego zawodu – często mamy okazję zobaczyć miejsca, o których istnieniu wiedzą nieliczni, miejsca niedostępne, zamknięte dla postronnych. Miłce i Michałowi bardzo dziękujemy za możliwość zrobienia zdjęć w takim miejscu! Zapraszamy!
Justyna i Janusz – pozytywne szaleństwo!
Kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz, Janusz przyjechał do nas z Mysłowic na motorze, na którym zaraz mnie przewiózł. A chwilę potem, ubrany niczym rycerz Jedi, zrobił piorunujące wrażenie na naszych dziewczynkach! Nic zatem dziwnego, że Justyna taka zakochana!
A potem było szalone wesele, szalony plener (sesja plenerowa J&J będzie na blogu kiedy indziej) no i w ogóle tego szaleństwa było pełno wszędzie dookoła. Nawet pogoda oszalała, bo tego dnia na przemian lało jak z cebra, albo grzało jak w tropiku. A przede mną jeszcze jedna przygoda, którą Janusz mi obiecał! Już niebawem, już nie mogę się doczekać
Ale o tym będzie w innym miejscu, i o innej porze…
A poniżej zdjęcia ze ślubu i wesela J&J – kilka moich ulubionych. Zapraszam











































































































































































































