Posts Tagged ‘Małopolska’
Uff jak gorąco! Sesja ślubna w fontannie!
Dzisiejsza sesja plenerowa w ponad trzydziestostopniowym upale musiała skończyć się właśnie tak – innej możliwości nie było! Sesja ślubna Diany i Janusza miała odbyć się w budowlanej scenerii pośród maszyn, błot, gór i lasów, ale ostatecznie skończyło się w nowej, krakowskiej fontannie! I z tego co mi wiadomo, to od otwarcia fontanny przed kilkoma dniami, Diana i Janusz byli pierwszą parą, która ośmieliła się wskoczyć w jej „głębiny” w ślubnych strojach!
Renata i Jacek – fotoreportaż ślubny, Bytom, Ruda Śląska
Kolejne odsłona romantycznych przygód z Renatą i Jackiem w roli głównej. Wcześniej była sesja narzeczeńska, na którą spotkaliśmy się o piątej czy czwartej rano w najdłuższe czerwcowe dni. Zdjęcia można zobaczyć tutaj. A potem już piękny ślub w maleńkim kościółku w Bytomiu. Kościół był tak mały, że musieliśmy uważać, żeby nie zadeptać siebie nawzajem, kamerzysty i przede wszystkim księdza, który złowrogo łypał okiem! Ale za to po przeżyciach w mikroskopijnym prezbiterium i chyba wygranej walce z niezwykle kontrastowym światłem wpadającym przez jedno okno wprost na Renatę i Jacka – czekała nas ogromna, przestronna i elegancka sala – restauracja Adria w Rudzie Śląskiej.
Z Renatą i Jackiem spotkamy się raz jeszcze – przynajmniej na tym blogu. Bo już niebawem ich odlotowa sesja plenerowa! Może już w następnym wpisie!
A tymczasem zapraszamy – reportaż ślubny – skromny fragment, ok. 40 zdjęć.
Ania i Paweł – to już rok!
Zaproszenie od Ani i Pawła na uroczystą kolację dostaliśmy już dawno. Ale tak się składało, że ciągle coś nam nie pasowało, ciągle byliśmy zapracowani… aż wreszcie nadarzyła się wyśmienita okazja, żeby się spotkać – zbliżająca się rocznica ich ślubu. Tak, tak, to już prawie rok, bez kilku dni! Ania i Paweł ślubowali sobie dokładnie w ostatni dzień wakacji 2008, w niedzielę!
Było nam dzisiaj naprawdę bardzo, bardzo miło znów spotkać się z Wami, wysłuchać wzruszających i romantycznych historii o początkach Waszej miłości, romantycznych zaręczynach i księżowskiej gosposi. Naprawdę gorąco Wam dziękujemy za ten wieczór!
Poniżej kilka zdjęć – jedno z pięknego ślubu i cztery z sesji plenerowej, którą robiliśmy kila dni później.
Katarzyna i Paweł, 30 zdjęć na 30 maja!!!
Zanim spotkaliśmy się z Kasią i Pawłem, stało się tak, że to oni spotkali mnie rok wcześniej na weselu Agnieszki i Marcina – choć wcale o tym nie wiedziałem! Czas zatoczył swój odwieczny, roczny cykl i Kasia z Pawłem stanęli przed ołtarzem. A mnie na szczęście, mimo przygód, udało się dotrzeć na ich ślub…. A potem była jeszcze szalona sesja plenerowa, ale o tym kiedy indziej. Na razie oddajmy głos Kasi!
Bardzo dziękujemy Wam za przecudowne zdjęcia, które oddają cały charakter i nastrój wesela. Wierzcie bądź nie, ale nawet oglądając film nie czuje się tego klimatu imprezy, jak przy oglądaniu zdjęć z fotoreportażu. To nie tylko moje zdanie! Profesjonaliści to mało powiedziane! A plener???? Nie mogę się napatrzeć na te cudne obrazy na których podobno jestem ja i mój mąż??:)) Jeśli ktoś chce mieć piękną pamiątkę ze ślubu i wesela to wybór Agnieszki i Jacka jest strzałem w dziesiątkę. Polecam z całego serca!!! Słowa wydają się być banalne więc najlepiej samemu zobaczyć zdjęcia. Mówią same za siebie!!!!!!
Wybraliśmy zatem kilka (30 to też kilka!) zdjęć z tego pięknego ślubu i kosmicznego wesela! Może to rzeczywiście trochę dużo, ale działo się tyle, że trudno jest pokazać mniej!
A kilka zdjęć z sesji plenerowej już niebawem!
Zapraszamy!
WPJA and AG-WPJA Membership
Miło nam wszystkich poinformować, że nasze zgłoszenie do elitarnego klubu fotografów WPJA oraz jego artystycznego cechu AGWPJA zostało przyjęte. Tym samym mamy prawo używać na naszych stronach logo i szyldów tych organizacji
Dla niezorientowanych – czym jest WPJA i AGWPJA? Krótki cytat ze strony www.wpja.com
WPJA jest czołową, a zarazem pionierską organizacją w dziedzinie reportażu ślubnego. Stawia sobie za zadanie wspieranie i reprezentowanie najbardziej utalentowanych fotografów z całego świata w kwestiach technicznych, warsztatowych i marketingowych. Członkowie stowarzyszenia posiadają wysokie kwalifikacje, działają w oparciu o najwyższe standardy i wartości etyczne obowiązujące w branży oraz posiadają najwyższe zawodowe umiejętności. (…)
Stowarzyszenie Fotoreporterów Ślubnych (WPJA) to międzynarodowa organizacja członkowska, która reprezentuje zawodowych fotografów zajmujących się dokumentowaniem uroczystości ślubnych w stylu opartym na dyskrecji i naturalności. WPJA zostało powołane do życia w celu stania na straży najwyższych jakości w dziedzinie fotoreportażu ślubnego.
(…)
więcej można dowiedzieć się tutaj: WPJA
Natomiast AG WPJA to:
Artystyczny Cech Stowarzyszenia Fotoreporterów Ślubnych (Artistic Guild of the WPJA ? [AG]WPJA) jest organizacją skupiającą najlepszych fotografów ślubnych, którzy stanowią czołówkę branży fotografii ślubnej w dziedzinie artystycznej obróbki zdjęć. Głównym celem [AG]WPJA jest stworzenie platformy umożliwiającej naszym członkom upowszechnianie wśród nowożeńców artystycznego fotoreportażu ślubnego na najwyższym światowym poziomie.
Pozostaje nam tylko wyrazić nadzieję, że członkostwo w tak elitarnym klubie będzie dla nas dodatkowym kopem do jeszcze bardziej wytężonej pracy!
Łopaty w dłoń!
Aga i Wojtek – fotoreportaż ślubny, sesja plenerowa
Agnieszka i Wojtek swój najpiękniejszy dzień (dotychczasowy, bo wierzymy, że będą jeszcze piękniejsze) mieli 16 maja. A my w nawale kolejnych ślubów, kolejnych par, zajęci obrabianiem zdjęć ślubnych już prawie zapomnieliśmy o ich zdjęciach, kiedy to właśnie Wojtek przysłał nam niezwykle miły list dotyczący naszej pracy!
Cytuję poniżej fragment:
Witamy
Cóż, zabieramy się do tego od dłuższego czasu, ale zabieganie, zabieganie, itd…
Możemy jedynie przeprosić za to ociąganie się. No ale się udało wreszcie
Najpierw krótko: Absolutnie się nie zawiedliśmy
Począwszy od formy współpracy – czyli reportażu, nieingerowania w wydarzenia, praca dla mniej spostrzegawczych (Aga;-)) niezauważalna, bo o to nam przecież chodziło. Poprzez ilość naprawdę fajnych zdjęć i uchwyconych momentów, kilku absolutnie świetnych, skończywszy na jakości albumu. No i Agnieszka stwierdziła, że jest fotogeniczna i chętniej będzie mi teraz włazić przed obiektyw.
Teraz trochę dłużej:
- opinia Agnieszki – „Są magiczne i wyjątkowe. Oddają emocje, radość i szczęście. Stanowią niezwykłą pamiątką i kilka z nich z pewnością zawiśnie na ścianie pokoju. Wszyscy, którzy dotąd oglądali podkreślają, że są inne niż te zazwyczaj oglądane. I na pewno tysiąc razy lepsze niz jakiś tandetny film
Fantastyczne było dla mnie to, że po godzinie spędzonej u kosmetyczki przestał mi obiektyw przeszkadzać, w czasie dalszych przygotowań stał się ciekawą przygodą, a potem w ogóle przestałam go dostrzegać i później oglądając zdjęcia dziwiłam skąd wzięły się te wszystkie świetne ujęcia
I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz – relacje między nami (mną) a Jackiem znacznie ułatwiające i uprzyjemniające współpracę, Szczególnie dziękuję za odstresowywanie mnie – bardzo pomogło…”
- Wojtek – muszę stwierdzić, że czerń-biel i sepia są naprawdę klimatyczne i często dodają jakiegoś innego wymiaru zdjęciom i że nam się proporcje ilościowe zdjęć w kolorze i moment użycia tych środków bardzo podobał. Zdjęcia z przygotowań – jedyna dla mnie okazja zobaczenia co ta moja panna młoda tam wyprawiała (jedno takie z rękami w górze u kosmetyczki świetne). Fajne wykorzystanie luster (małe lusterko + to z welonem bomba), szerokokątnego, babci Agnieszki, dzieciaków. Zbrojenie się w suknię i buty można odczuć jakby się tam było (akcja, akcja…). Dalsze etapy uroczystości – kilkanaście perełek jest (za dużo wymieniania, zresztą po co?), nawet kościół wygląda lepiej niż w rzeczywistości, tylko ze mną się nie udało (na szczęście zazwyczaj Żona poprawia wizualnie zdjęcie)
Co do kwestii sprzętowych – jakość przy ISO2000 robi wrażenie (ziarno bardzo przyjemne jak dla mnie
)… Jako biednego studenta, patrząc na moje sony dsc-h7 i jego raczej kiepskie osiągi (ISO200 już nieprzyjemne raczej, chociaż i w dobrym oświetleniu czasem dziwne rzeczy wyprawia…), lekko zżera mnie zazdrość
Sala – fajnie ujęta, świetne oświetlenie tortu (tu muszę wspomnieć o moim niestrudzonym wujaszku, który walił lampą błyskową z tego swojego pstrykacza i „troszkę” przeszkadzał, ale na szczęście jakoś się udało…). Co do pleneru już pisaliśmy – fajnie wyszło jak na warunki, dziękuję za gratis mojego ulubionego w wersji sepia
Suming up – ilość zdjęć, których nieobecność na płycie byłaby bez żadnej straty da się policzyć na palcach jednej ręki, tych które mnie absolutnie oczarowały to palce z co najmniej wszystkich moich kończyn…
Jednym słowem warto było, dziękujemy za świetne zdjęcia i miłą współprace
Agnieszko i Wojtku! My też Wam bardzo dziękujemy! Na pewno nigdy też nie zapomnimy naszej wspólnej sesji plenerowej, która choć zaczęła się niemiłą przygodą, to potem udało się Wam (mamy nadzieję, że choć trochę dzięki nam) zapomnieć o wszystkim, co wtedy nie było już istotne!
Kilka moich ulubionych zdjęć ze ślubu Agnieszka i Wojtka. A jakby ktoś narzekał, że zbyt szaro-buro, to na osłodę kilka kolorowych zdjęć z sesji plenerowej – zapraszamy!
Agnieszka i Wojtek przysłali nam też krótki filmik z niezwykle podniosłego momentu, tj. otwierania paczki, zawierającej album ślubny! Jeśli kto ciekawy, niech włoży nos do kawy, a jak go tam nie znajdzie to niech zaglądnie tutaj. Agnieszko i Wojtku – bardzo Wam dziękujemy!
Do zobaczenia i wszystkiego dobrego!

































































































