Ania i Mateusz, to jedna z najbardziej radosnych i roześmianych par z tego roku. Taka postawa Państwa Młodych zazwyczaj udziela się też gościom, a to zawsze owocuje dobrymi zdjęciami.
Dlatego taka rada dla wszystkich przyszłych nowożeńców – chcecie mieć dobre zdjęcia ślubne, marzy Wam się fotografia ślubna przedstawiająca Wasze emocje, uczucia, radość – recepta jest prosta – radujcie się! Radujcie się i wzruszajcie, bo to tylko jeden taki dzień w życiu. Wszystkie inne będą już tylko piękniejsze – czego Wam Aniu i Mateuszu bardzo życzymy!
Czy może być bardziej magiczny dzień niż ten najdłuższy w roku, tuż przed najkrótszą nocą? Czy noc świętojańska, pradawne święto kupały i krakowskie wianki, to doba pora na zawarcie małżeństwa? Z pewnością odpowiadamy – to najlepsza pora jaką można sobie wymarzyć! Justyna i Artur właśnie w ten dzień postanowili powiedzieć sobie sakramentalne tak! Było pięknie i z klasą. Zobaczcie zresztą sami. 40 zdjęć – zapraszamy!
Było pięknie. Julia nieziemsko zjawiskowa z naszym ulubionym długim welonem. Długi welon na ślub – to zawsze dodaje niesamowitego uroku i czaru. Michał – elegancki i perfekcyjny w swojej trudnej roli Pana Młodego. Do tańca przygrywał jeden z najlepszych zespołów jakie znamy – Kapela Akcja, praca z nimi jest zawsze przyjemnością. Ślub – Nowy Targ, miejsce przyjęcia: Hotel Kinga (Czorsztyn). Zapraszamy! Fotoreportaż ślubny – 50 zdjęć, a może nawet nieco więcej!
Bardzo lubię fotografować ślub w kościele Ojców Dominikanów w Krakowie. Podniosła atmosfera gotyku, piękne światło i ogromna życzliwość Dominikanów – to wszystko sprawia, że tam każdy ślub jest zupełnie wyjątkowy i niepowtarzalny. Tak było i tym razem, a do tego natura dołożyła nam od siebie szczyptę klimatu grozy. Kiedy Asia z Szymonem szli od drzwi kościoła w kierunku ołtarza, to na zewnątrz szalała burza. Pioruny waliły gdzieś w pobliżu, a grzmoty powtarzane echem po gotyckich nawach sprawiały wrażenie, że ta piękna budowla zaraz runie. Na szczęście nic takiego się nie stało.
Warto jeszcze słowo poświęcić cygańskiej kapeli, która grała i zabawiała gości na przyjęciu weselnym. Panowie mieli iskry w oczach i pod palcami, kiedy wycinali te swoje ogniste czardasze. Aż dreszcze przechodziły po plecach. Piękny ślub, piękne wesele pięknej pary – Asia i Szymon – zaproszamy. 45 zdjęć.
O tym jak było pięknie i egzotycznie pisałem już we wstępnym artykule: Ania i Kevin – London Chelsea sneak peek. Nadszedł wreszcie odpowiedni czas by pokazać ciąg dalszy. Zapraszamy.
Ania and Kevin – polish-chinese wedding in London, Chelsea.
You know – that was beautiful and exotic. I wrote about this in the initial article: Ania and Kevin – London Chelsea sneak peek. Now is this moment, is he right time to show the continuation. Welcome.
Wzruszający i romantyczny, trzymający w napięciu do ostatniej klatki. Jeszcze w tym roku – tylko w najlepszych kinach! Zapraszamy! Agnieszka i Jacek Taranowie – Fotopracownia.Com
Zakończył się IV etap rocznego Konkursu Fotografii Ślubnej organizowanego przez Forum Profesjonalnych Fotografów Ślubnych. Ta edycja należała do Agnieszki! Aż 5 zdjęć jej autorstwa znalazło się w finałowych dziesiątkach i niestety tylko jedno moje – Jacka
Natalia i Darek udowodnili, że krótki ślub cywilny wcale nie musi być urzędową ceremonią, a może stać się chwilą pełną radości i szczęścia. Wystarczy uśmiech, zadowolenie, czułe spojrzenia i radość zamiast państwowej podniosłości i urzędowej powagi . Zresztą tego dnia takich chwil było mnóstwo – radość, dobry humor, wspaniała zabawa – czegóż więcej trzeba, aby uznać ślub i wesele za udane! Zapraszamy.
Magdalena i Jose to jedna z tych naszych par, która pozwala nam ciągle cieszyć się naszą pracą i widzieć jej sens. Tak ogromna porcja radości, szczęścia, miłości i wszelkich innych pozytywnych emocji, jaką oni nam przekazali, dodaje sił do dalszej pracy. Bardzo, bardzo Wam za to dziękujemy! Hiszpański temperament Magdy i serdeczny spokój Josego to nietypowa polsko-hiszpańska mieszanka o odwróconych biegunach, która musiała zaowocować nie tylko pięknymi zdjęciami, ale i szczęśliwym, pełnym miłości związkiem – gorąco w to wierzymy!
Magdaleno i Jose – mamy nadzieję, że jeszcze się spotkamy – na pewno w Barcelonie!
Magdalena i Tom, aby wziąć ślub w Polsce przylecieli aż z dalekiej Australii. Dwór Żeleńskich (Grodkowice) był miejscem, w którym odbyła się zarówno ceremonia zaślubin jak i szalone przyjęcie weselne. Zaproszeni goście oraz nowożeńcy bawili się wspaniale!
Ślub i wesele w Małkini Górnej były dla mnie z wielu względów wyjątkowe! Po pierwsze rzadko zdarza mi się aż tak daleko od Krakowa zapuszczać by wykonać fotoreportaż ślubny, po drugie spotkałem tam naprawdę przemiłych i serdecznych ludzi! Piękna i ciągle roześmiana Pani Młoda, i przemiły, pełen angielskiej elegancji Pan Młody! Nie często zdarza się też, aby ślubu udzielało aż czterech księży, co ze względu na niewielką przestrzeń przy ołtarzu było wyzwaniem. Największe wrażenie zrobiło na mnie jednak miejsce, w którym odbyło się przyjęcie weselne. Przepiękny ośrodek Binduga (Brok) położony nad malowniczo rozlewającym się Bugiem, pełen drewnianych chat i chatek, ozdobiony ogniskami, przy których można było wieczorem wypocząć po męczących weselnych szaleństwa. Blisko natury, blisko przyrody – żyć i nie umierać! Zapraszam – fotoreportaż ślubny – Edyta i Barry. Ślub: Małkinia Górna, przyjęcie: Brok – ośrodek Binduga.
Przy okazji dziękuję serdecznie Ani i Mariuszowi za gościnę w Warszawie!
Było siarczyście. Polsko-meksykańska mieszanka gości nie mogła dać efektu innego niż szalona zabawa. A do tego eleganckie wnętrza Hotelu Sheraton, magiczny barok kościoła św. Anny i piękna, ciągle uśmiechnięta Pani Młoda. Czyli wszystko, co można sobie wymarzyć fotografując ślub. Kilka moich ulubionych zdjęć z tego ślubu i wesela. Zapraszam.
Sezon ślubny 2010 uroczyście rozpoczęty przepiękna uroczystością Kamili, Kevina i ich malutkiej córeczki. Było naprawdę pięknie, elegancko i z klasą – mnóstwo wzruszających, ciepłych chwil, wspaniała zabawa, gorące emocje i przepiękne wnętrza. Wszystko to składało się na naprawdę niezapomnianą atmosferę.
Fotografowanie ślubu Justyny i Friderica to była prawdziwa przyjemność. I chociaż dzień był jesienny i deszczowy, to majowego, gorącego serca nie ostudziły ani strugi deszczu, ani zimna, polska jesień. Dawno nie widziałam Pary, tak zakochanej, tak wpatrzonej w siebie. Tak szczęśliwej. Justyno i Fridericu – życzę Wam z całego serca, aby to szczęście i ta miłość wytrwały przy Was jak najdłużej! Agnieszka
PS. Dwa zdjęcia Justyny i Friderica (konkurs, kategoria „sesja plenerowa” i „emocje”) znalazły się już w poprzednim wpisie – Konkurs Fotografii Ślubnej. Zapraszam, Agnieszka.
Kolejne odsłona romantycznych przygód z Renatą i Jackiem w roli głównej. Wcześniej była sesja narzeczeńska, na którą spotkaliśmy się o piątej czy czwartej rano w najdłuższe czerwcowe dni. Zdjęcia można zobaczyć tutaj. A potem już piękny ślub w maleńkim kościółku w Bytomiu. Kościół był tak mały, że musieliśmy uważać, żeby nie zadeptać siebie nawzajem, kamerzysty i przede wszystkim księdza, który złowrogo łypał okiem! Ale za to po przeżyciach w mikroskopijnym prezbiterium i chyba wygranej walce z niezwykle kontrastowym światłem wpadającym przez jedno okno wprost na Renatę i Jacka – czekała nas ogromna, przestronna i elegancka sala – restauracja Adria w Rudzie Śląskiej.
Z Renatą i Jackiem spotkamy się raz jeszcze – przynajmniej na tym blogu. Bo już niebawem ich odlotowa sesja plenerowa! Może już w następnym wpisie!
A tymczasem zapraszamy – reportaż ślubny – skromny fragment, ok. 40 zdjęć.