Szkocja – górzysty kraj pełen pięknych zamków, śladów po burzliwej historii. Ale to też kraj miłych, serdecznych ludzi. Takich właśnie jak Jenny i Ben ich rodziny. Piękny szkocki ślub, który miałem okazję fotografować odbył się według szkockich zwyczajów. Pan Młody wystąpił w tradycyjnym stroju, ze którego nieodzownym elementem jest sztylet przypasany do łydki. W czasie przysięgi trzyma obie dłonie Pani Młodej. Oprócz obrączki przypina jej kotylion zrobiony z takiego samego materiału jak jego kilt – dla kobiety to znak, że wstępuje do klanu swojego męża. Co można więcej napisać, oprócz tego, że było pięknie?
* * *
Scotland – a mountainous country full of beautiful, ancient castles. But it is also a country of nice, friendly people – exactly like Jenny and Ben and their families. A beautiful Scottish wedding, which I had the opportunity to photograph held by the Scottish traditions. The groom was dressed in traditional costume. After the wedding rings he is pinning the button of the same material as the groom’s kilt – for woman is a sign that he joined the clan of her husband. What can be more to write, except that it was beautiful? Beautiful place, beautiful people …
Miesiąc temu miałem niesamowitą przyjemność fotografować prawdziwy szkocki ślub. Jenny i Benn zawarli związek małżeński w pięknym, szkockim zamku Ferniehirst – cała uroczystość odbyła się według szkockich tradycji. Dzisiaj tylko krótka zapowiedź – trzy zdjęcia ze szkockiego wesela. Niebawem będzie dużo więcej! Zapraszam! Jenny i Ben – bardzo dziękuję Wam za zaproszenie mnie na tę wspaniałą uroczystość!
* * *
One month ago I took photos at Scottish wedding. Jenny and Ben were married in a beautiful, ancient Scottish castle „Ferniehirst”. Today, only a brief announcement – three shots from a Scottish wedding. Soon it will be much more! Welcome! Jenny and Ben – I thank you for inviting me to this wonderful ceremony!
Miał być dzisiaj inny wpis, ale poniedziałkowy poranek zaskoczył nas bardzo miłą informacją zza oceanu. Dwa zdjęcia Agnieszki zostały wyróżnione w międzynarodowym konkursie ISPWP – International Society of Professional Wedding Photographers – jest to jedna z najbardziej prestiżowych organizacji, skupiająca najlepszych fotografów ślubnych z całego świata.
A poniżej wyróżnione zdjęcia – zapraszamy!
Uwielbiam wesela polsko-włoskie. Zawsze dzieje się dużo. Wymieszane ze sobą emocje – wzruszenie, radość, łzy szczęścia i łzy tryskające ze śmiechu wybuchają niczym sylwestrowe petardy, a do tego z mocą po stokroć silniejszą niż na polsko-polskich uroczystościach. A gdy jeszcze są to Włosi z Sycylii to mogą nawet opowiedzieć dowcip w sycylijskim dialekcie, którego nikt inny nie rozumie, a jeśli śmieje się z niego, to bardziej przez zaraźliwość sycylijskiego śmiechu, niż z pointy samego dowcipu. Takie właśnie było wesele Magdaleny i Davida! Szalone – to słowo, które tylko w niewielkim procencie odzwierciedla to, co się działo! Trochę za dużo tych zdjęć jak na bloga. Ale za to królują zdjęcia czarno-białe ze ślubu i przygotowań. A ślub w pięknym, przepięknym gotyckim kościele Świętej Katarzyny.
Ania i Mateusz, to jedna z najbardziej radosnych i roześmianych par z tego roku. Taka postawa Państwa Młodych zazwyczaj udziela się też gościom, a to zawsze owocuje dobrymi zdjęciami.
Dlatego taka rada dla wszystkich przyszłych nowożeńców – chcecie mieć dobre zdjęcia ślubne, marzy Wam się fotografia ślubna przedstawiająca Wasze emocje, uczucia, radość – recepta jest prosta – radujcie się! Radujcie się i wzruszajcie, bo to tylko jeden taki dzień w życiu. Wszystkie inne będą już tylko piękniejsze – czego Wam Aniu i Mateuszu bardzo życzymy!
Wiemy, że ten set jest wyczekiwany i wyklaskany. Największa w tym zasługa wcale nie nasza, a tych odważnych i nietuzinkowych ludzi, których widzicie na zdjęciach poniżej. Nie codziennie, a nawet nie co rok trafiają nam sie tak odważne i oryginalne pary. Miało nie być romantycznie – bez całowania, bez przytulania. Miało być mrocznie i ponuro. Na legendarnej skale z odciśniętym kopytem konia samego Świętego Stanisława. Legenda legendą… zdjęcie, które tam zrobiliśmy, też kiedyś przejdą do legendy. Bo jak ktoś, przy okazji zapowiedzi tej sesji, zauważył na Facebooku, „jak tu takie zdjęcia pokazać wnukom za 50 lat” ? Zapraszamy!
Bardzo chcielibyśmy napisać też coś po słowacku, ale niestety możemy się wspomóc tylko translatorem googla. Dla naszych słowackich przyjaciół to nieudolne tłumaczenie.
* * *
Radi by sme tiež napísať niečo slovenské, ale bohužiaľ nám môže len pomôcť Google Translator. Pre našich slovenskom priateľov, sú neefektívne prekladu.
Vieme, že tento súbor je čaká a wyklaskany. Najväčším faktorom v jeho úspechu nie je naše, a títo statoční a nezvyčajných ľudí, ktoré vidíte na obrázkoch nižšie. Nie každý deň, a dokonca ani každý rok v auguste, takže sme si odvážne a originálne pár. To nemalo byť romantické – žiadne bozkávanie, objímanie nie. Mal byť temné a ponuré. Na legendárnej rockovej na odtlačok kopyta koňa svätého Stanislava. Legenda legiend … foto, že sme sa tam, to bude prechádzať do legendy raz. Vzhľadom k tomu, ako niekto pri príležitosti vyhlásenia zasadnutí, všimol si na Facebooku, „ako je možné tieto obrázky zobraziť vaše vnúčatá za 50 rokov?” Vitajte!
Czy może być bardziej magiczny dzień niż ten najdłuższy w roku, tuż przed najkrótszą nocą? Czy noc świętojańska, pradawne święto kupały i krakowskie wianki, to doba pora na zawarcie małżeństwa? Z pewnością odpowiadamy – to najlepsza pora jaką można sobie wymarzyć! Justyna i Artur właśnie w ten dzień postanowili powiedzieć sobie sakramentalne tak! Było pięknie i z klasą. Zobaczcie zresztą sami. 40 zdjęć – zapraszamy!
Było pięknie. Julia nieziemsko zjawiskowa z naszym ulubionym długim welonem. Długi welon na ślub – to zawsze dodaje niesamowitego uroku i czaru. Michał – elegancki i perfekcyjny w swojej trudnej roli Pana Młodego. Do tańca przygrywał jeden z najlepszych zespołów jakie znamy – Kapela Akcja, praca z nimi jest zawsze przyjemnością. Ślub – Nowy Targ, miejsce przyjęcia: Hotel Kinga (Czorsztyn). Zapraszamy! Fotoreportaż ślubny – 50 zdjęć, a może nawet nieco więcej!
Konkurs Fotografii Ślubnej, którego pierwsza, tegoroczna edycja właśnie dobiegła końca, przyniósł nam niemało powodów do radości. Dwa pierwsze miejsca w dwóch ważnych kategoriach i kolejne cztery zdjęcia, które uplasowały się w pierwszych dziesiątkach – to wynik, którym koniecznie trzeba się pochwalić na naszym blogu! W konkursie wzięło udział ponad czterdziestu fotografów z całej Polski. Zdjęcia oceniane były w pięciu kategoriach: Przygotowania, Ceremonia Ślubna, Sesja Plenerowa, Wieloplan, Pocałunek.
Są miejsca tak brzydkie, że aż proszą o to, by stworzyć w nich coś pięknego. A to wcale nie jest takie trudne.
Wystarczy dwoje pięknych ludzi, koniecznie szczęśliwych, trochę wyobraźni, szczyptę szaleństwa i gotowe! Sesja plenerowa w loftach – Paulina i Grzesiek – zapraszamy!
Miło nam znów pochwalić się kolejnymi publikacjami. Tym razem niemal równocześnie, zdjęcia ślubne naszego autorstwa, ukazały się w dwóch różnych portalach, więc poświęcamy im jeden wspólny wpis.
1. Royal Wedding – zdjęcia ze ślubu Beli i Dominika szczególnie przypadły do gustu edytorom ślubnych portali, bo jest to już kolejna publikacja tego materiału. Nie ma się co dziwić! Piękna para na pięknych zdjęciach zawsze robi piorunujące wrażenie! Wszystkie fotografie z tego ślubu są autorstwa Agnieszki. Wpis dotyczący tych fotografii pojawił się we wspomnianym serwisie w dwóch miejscach:
2. Białe Inspiracje – zdjęcia z przepięknego i wyjątkowego ślubu wraz z przyjęciem, które odbyło się w w malowniczo położonym ośrodku Binduga nad Bugiem. Bohaterami tego dnia byli Edyta i Barry. Jest to już druga nasza publikacja w serwisie „Białe Inspiracje”. Można się z nią zapoznać tutaj: Ślub nad Bugiem – zapraszamy!
Właściwie na samym Rynku to tych zdjęć nie było tak wiele – więcej w jego okolicach, bo Kraków w swojej najstarszej części pełen jest zakamarków i zaułków, w których zawsze mogą powstać piękne zdjęcia ślubne. Zwłaszcza z tak fotogeniczną Parą Młodą! Mikroskopijny Plac Mariacki, malownicza ulica Świętego Tomasza ze swoim zaułkiem Niewiernego Tomasza, krakowskie podwórka – niezaprzeczalny jest urok tych miejsc. I zakończenie na sięgających nieba dachach z piękną panoramą starego Krakowa. A na zdjęciach – oprócz pięknej Pani Młodej – gorące, czerwcowe słońce – zapraszamy! 24 zdjęcia.
Oldest part of Krakow is full of nooks and corners, where always can be created beautiful wedding photos.
Especially with so photogenic Bride and Groom. At last – roofs with a panoramic view of old Krakow. On this pictures – the beautiful bride and the hot, summer sun – welcome! 24 photos.
Wzruszający i romantyczny, trzymający w napięciu do ostatniej klatki. Jeszcze w tym roku – tylko w najlepszych kinach! Zapraszamy! Agnieszka i Jacek Taranowie – Fotopracownia.Com
Było pięknie, elegancko i dla mnie bardzo egzotycznie. Zupa z rekina i przysmak z gęsich stóp to nie są potrawy, które jada się na polskich przyjęciach weselnych! Najpierw uroczysty ślub w londyńskim Chelsea Town Hall, pod który Ania przyjechała zabytkowym Rolls Roycem. Później przejazd po Londynie, spacer i kilka rodzinnych zdjęć w Hyde Park, a w końcu uroczysta, chińska kolacja w wytwornej, azjatyckiej restauracji. Nie brakło też łez wzruszenia przy dzieleniu się z rodzicami tradycyjnie parzoną chińską herbatą. Więcej zdjęć z tej pięknej ceremonii już niebawem – tymczasem krótka, trzyzdjęciowa zapowiedź. Ania i Kevin, ślub w London Chelsea Town Hall. Zapraszam.
It was beautiful, elegant and for me very exotic reception. Shark soup and dainty feet of the geese – these dishes were not found in the Polish wedding receptions! First, a ceremonial marriage in Register Office in London’s Chelsea Town Hall, where Ania arrived by the historic Rolls Royce. Then drive through the London, a walk and a few family photos in Hyde Park, and finally a solemn, Chinese dinner in an elegant Asian restaurants. There were also a few tears of emotion, when Ania and Kevin sharing with parents traditionally brewed Chinese tea. More pictures of this beautiful ceremony soon – meanwhile, a short three-picture sneak peek. Anne and Kevin, married in London Chelsea Town Hall. Welcome.
Zakończył się IV etap rocznego Konkursu Fotografii Ślubnej organizowanego przez Forum Profesjonalnych Fotografów Ślubnych. Ta edycja należała do Agnieszki! Aż 5 zdjęć jej autorstwa znalazło się w finałowych dziesiątkach i niestety tylko jedno moje – Jacka
Magdalena i Jose to jedna z tych naszych par, która pozwala nam ciągle cieszyć się naszą pracą i widzieć jej sens. Tak ogromna porcja radości, szczęścia, miłości i wszelkich innych pozytywnych emocji, jaką oni nam przekazali, dodaje sił do dalszej pracy. Bardzo, bardzo Wam za to dziękujemy! Hiszpański temperament Magdy i serdeczny spokój Josego to nietypowa polsko-hiszpańska mieszanka o odwróconych biegunach, która musiała zaowocować nie tylko pięknymi zdjęciami, ale i szczęśliwym, pełnym miłości związkiem – gorąco w to wierzymy!
Magdaleno i Jose – mamy nadzieję, że jeszcze się spotkamy – na pewno w Barcelonie!
Słońca w ostatnich dniach mamy niewiele,tęsknimy za ciepłymi promykami, które będą smagać twarz. Planując sesję zdjęciową czekaliśmy na słońce, które zachodząc ociepli nasze twarze. Mam nadzieję, że i nasze dusze Wszystkie zdjęcia fot. Agnieszka Cynarska-Taran.
Magdalena i Tom, aby wziąć ślub w Polsce przylecieli aż z dalekiej Australii. Dwór Żeleńskich (Grodkowice) był miejscem, w którym odbyła się zarówno ceremonia zaślubin jak i szalone przyjęcie weselne. Zaproszeni goście oraz nowożeńcy bawili się wspaniale!
Ślub i wesele w Małkini Górnej były dla mnie z wielu względów wyjątkowe! Po pierwsze rzadko zdarza mi się aż tak daleko od Krakowa zapuszczać by wykonać fotoreportaż ślubny, po drugie spotkałem tam naprawdę przemiłych i serdecznych ludzi! Piękna i ciągle roześmiana Pani Młoda, i przemiły, pełen angielskiej elegancji Pan Młody! Nie często zdarza się też, aby ślubu udzielało aż czterech księży, co ze względu na niewielką przestrzeń przy ołtarzu było wyzwaniem. Największe wrażenie zrobiło na mnie jednak miejsce, w którym odbyło się przyjęcie weselne. Przepiękny ośrodek Binduga (Brok) położony nad malowniczo rozlewającym się Bugiem, pełen drewnianych chat i chatek, ozdobiony ogniskami, przy których można było wieczorem wypocząć po męczących weselnych szaleństwa. Blisko natury, blisko przyrody – żyć i nie umierać! Zapraszam – fotoreportaż ślubny – Edyta i Barry. Ślub: Małkinia Górna, przyjęcie: Brok – ośrodek Binduga.
Przy okazji dziękuję serdecznie Ani i Mariuszowi za gościnę w Warszawie!
Sesja plenerowa w Krakowie, której głównymi bohaterami byli Anna i Jim – nasza amerykańska para. Ostre słońce, długi, zwiewny welon i nastrój starego Krakowa pozwoliły nam zrobić klimatyczne i piękne zdjęcia! Przy wyborze zdjęć do prezentacji na blogu kierowaliśmy się właśnie motywem słońca i welonu – to naprawdę bardzo udane i ciekawe połączenie
W królewskich Niepołomicach królewskie wesele! Izabela i Dominik – piękna i elegancka para. Kilka lat temu spotkałam ich w roli świadków na ślubie Igi i Grzegorza. Minęły cztery lata i znów miałam okazję spotkać się z nimi. Tym razem wystąpili w roli głównych bohaterów tego dnia. Dzień obfitował w emocje i wzruszenia, pogoda od rana straszyła deszczem i chmurami, ale w końcu zaświeciło piękne słońce i tak już zostało aż do zachodu. Izabelo i Dominiku – oby świeciło Wam to słońce przez całe Wasze piękne życie!
Miło nam poinformować, że zdjęcie autorstwa Agnieszki pochodzące ze ślubu Agnieszki i Tomasza zostało wyróżnione w kwartalnym konkursie ISPWP (The International Society of Professional Wedding Photographers) i zakwalifikowane do 20 najlepszych zdjęć w kategorii „All about the light”. Gratulujemy też wszystkim naszym polskim kolegom i koleżankom wyróżnionym w tym prestiżowym, międzynarodowym konkursie.