Posts Tagged ‘Agnieszka’
Jagoda, Rafał i czerwony Ford Mustang 1965!
Uwielbiamy pary z pasją! Pisaliśmy o tym na naszym blogu już wiele razy. Jagoda i Rafał fascynują się motoryzacją. Rafał samodzielnie odrestaurował pięknego Forda Mustanga z 1965 roku, by zawieźć nim do ślubu swoją ukochaną!
Oczywiście takiego auta nie mogło zabraknąć też na sesji plenerowej. Był też motorower Komar, był motocykl Junak i czarny pies, który choć nie ma zbyt dużo wspólnego z motoryzacją, to również jest pupilkiem naszej pary. Jagódko i Rafale – bardzo, bardzo dziękujemy Wam za te zdjęcia!!!
Jeśli ktoś by chciał jechać do swojego ślubu czerwonym Fordem Mustangiem, rocznik 1965 to Rafał bardzo chętnie zostanie Waszym kierowcą. Kontakt: mustang.adams@wp.pl – zapraszamy i polecamy!
Katarzyna i Paweł – Deszczowa Piosenka
Pogoda nie sprzyjała uśmiechom, ale i tak było pięknie! A jeszcze piękniej zrobiło mi się na sercu i duszy, kiedy kilka dni po oddaniu zdjęć Kasi i Pawłowi przeczytałam maila od Kasi! I jak tu się nie cieszyć z takiej pracy i takich wspaniałych klientów? A zwłaszcza tych, którzy potrafią docenić trud i serce włożone w zdjęcia!
W imieniu swoim & "mężowym" chciałam serdecznie podziękować Ci Agnieszko za współpracę, nad której efektami popłakuje za każdym razem, jak zdjęcia oglądam (żeby była jasność, ze wzruszenia oczywiście:) Ty jako fotograf - koleżanka (swoboda relacji bardzo ułatwia) byłaś kompletnie "niewidzialna", ale za to "wszędobylska" - to również ujmuje. Zdjęcia są przepiękne, każde z nich jest mega wyjątkowe i każde ma w sobie to, na czym mi tak bardzo zależało: naturalność a przede wszystkim " to coś". Pozdrawiamy i raz jeszcze dzięki!
Magdalena i Robert Zawszeuśmiechnięci
Ślub Magdy i Roberta był już tak dawno…. 20 czerwca, ale czas tak szybko biegnie i pracy tak dużo, że dopiero teraz udaje nam się pokazać zaledwie kilka (ponad 30 to ciągle jest kilka)
To co najważniejsze – nie widziałem dawno pary, która by była ciągle tak uśmiechnięta. I Madzia i Robert i ich rodziny – zupełnie obalili stereotyp, że Polacy to ponuracy. Było naprawdę bardzo wesoło, uczuciowo i cały ten ogromny ładunek emocji, jaki nieśli ze sobą, chyba udzielał się wszystkim dookoła. To było jedno z tych nielicznych wesel, na którym naprawdę żal mi było iść do domu! Magdo i Robercie – cieszę się ogromnie, że spotkam się z Wami raz jeszcze w Waszym dalekim, deszczowym kraju. Na pewno zrobimy wspólnie razem jeszzcze mnóstwo zdjęć. Razem, bo Robert też jest fotografem – i chciałem w tym miejscu podziękować mu ogromnie, że ani raz nie zapytał mnie o nic związanego z fotografią! Niczego nie narzucał, nie wtrącał się i zostawił zupełną swobodę w fotografowaniu i obróbce. Robert dziękuję!
A Madzi dziękuję ogromnie za piękny uśmiech i za to:
Chcieliśmy bardzo podziękować za cudowne zdjęcia...Nie ładnie jest zachwycać się samą sobą, ale uważam że są super i pokazują wszystkie najważniejsze momenty podczas Naszego dnia..Fajnie będzie pokazać je dzieciom...i pewnie będą się dziwić, że mamusia i tatuś byli kiedyś tacy ładni hihi (bo tak wyglądamy na zdjęciach) Nie wiem ile już razy je oglądałam, ale wciąż nie mogę się nacieszyć.... teraz tylko czekam na wydruki.... Jeszcze raz bardzo dziękujemy i życzymy samych zadowolonych klientów-takich jak my:)"






























































