przygotowania
Ilona i Vicente fotoreportaż ślubny
Było siarczyście. Polsko-meksykańska mieszanka gości nie mogła dać efektu innego niż szalona zabawa. A do tego eleganckie wnętrza Hotelu Sheraton, magiczny barok kościoła św. Anny i piękna, ciągle uśmiechnięta Pani Młoda. Czyli wszystko, co można sobie wymarzyć fotografując ślub. Kilka moich ulubionych zdjęć z tego ślubu i wesela. Zapraszam.
Ślub: kościół św. Anny, Kraków
Przygotowania i wesele: Hotel Sheraton
Przyjęcie weselne prowadził DJ Grzegorz Cichy.
Agnieszka i Piotrek – wesele w Paczółtowicach
Było wytwornie i elegancko, z klasą, a do tego oryginalnie – głównie przez rzadko spotykane na ślubach nakrycie głowy Agnieszki. W stylowym toczku do ślubu wyglądała naprawdę czarująco. Naprawdę mamy szczęście do fajnych par
Kilka (32) zdjęć z ich wielkiej uroczystości – zapraszamy! fot. Agnieszka.
Ślub – klasztor w Czernej.
Przyjęcie weselne – Paczółtowice, Krakow Valley Golf & Country Club, Villa Pacoldi
Marta i Andrzej – piękny ślub w pięknym miejscu
Wbrew wszystkim okolicznościom, które miały miejsce w Krakowie 17 kwietnia 2010 roku – Marta i Andrzej nie zapominali, że to przede wszystkich ich Wielki Dzień! Radość, szczęście i piękny uśmiech Marty wypełniały eleganckie wnętrza Hotelu Starego i kościoła św. Anny. Poniżej 40 zdjęć, które stanowią zaledwie fragment o wiele większej całości. Zapraszam.
* * *
Contrary to all the circumstances that took place in Cracow, 17 April 2010 year – Marta and Andrew do not forget that it is their Big Day! Joy, happiness and a beautiful Marta’s smile filled the elegant interior Hotel Stary and church s. Anna. Below is 40 images, which represent only a fragment of a much larger whole. Welcome.
Przygotowania – apartament w Hotelu Starym
Ślub – kościół św. Anny, Kraków
Przyjęcie weselne – Hotel Stary.
Imprezę przygotowały i nad całością czuwały Kasia i Kinga z firmy „Raz w Życiu„. / The event was prepared by Kasia and Kinga „Raz w życiu”
Anna i Sławek – fotoreportaż ślubny Londyn – wedding photojournalism London
Ten sezon ślubny od samego początku stoi dla nas pod znakiem dalekich podróży! Najpierw sesja plenerowa w Paryżu, potem Wenecja, a teraz reportaż ślubny w Londynie. I również piękna sesja plenerowa w stolicy Wielkiej Brytanii! Na razie kilka zdjęć jako zapowiedź całego materiału, na resztę przyjdzie jeszcze trochę poczekać! Zapraszamy: Ania i Sławek – odsłona pierwsza!
Dominika, Szymon i welon – radosne zdjęcia ślubne!
Jedno ze zdjęć ze ślubu Dominiki i Szymona pojawiło się zupełnie niedawno przy okazji wpisu o wyróżnieniu w konkursie AGWPJA – tutaj. Nadszedł więc czas, by pokazać większy fragment fotoreportażu z ich ślubu. Rzec przy tym koniecznie trzeba, że taką potęgą radości, wzruszeń i szczęścia, jaką promieniują Dominika z Szymonem można by obdzielić dziesięć innych par, a jeszcze niemało by zostało dla nich samych! Dla mnie to szczęście również ogromne, móc być świadkiem tak wielkich chwil. Dziękuję Wam za to serdecznie, jak i za wszystkie Wasze ciepłe i pełne uznania słowa!
PS. Zachęcam też gorąco wszystkie przyszłe Panny Młode, by nie bały się długiego, zwiewnego welonu. Na zdjęciach wygląda pięknie, jego fotogeniczna moc jest nieoceniona. Nadaje zdjęciom lekkości, tajemnicznej aury i unosi je wysoko ponad zwykłe, ślubne obrazki.
- ślub, kościół Ojców Paulinów na Skałce,
- przyjęcie weselne – Dwór w Tomaszowicach, Oranżeria.
Konkurs Fotografii Ślubnej – nagrodzone zdjęcia!
W ostatniej w 2009 roku edycji konkursu fotografii ślubnej udało nam się wprowawadzić na wysokie miejsca aż 8 zdjęć.
Oto one:
Kategoria „Przygotowania”
miejsce 8 – zdjęcie pochodzi ze ślubu Anety i Marka, którzy jeszcze nie gościli na naszym blogu, ale już niebawem się tutaj pojawią.
w tej samej kategorii, miejsce 12 – zdjęcie ze ślubu Natalii i Maćka, których zdjęcia już pokazywaliśmy – Natalia i Maciej, zdjęcia ślubne.
Kategoria „Ślub„
miejsce 8 – znów zdjęcie ze ślubu Anety i Marka.
Kategoria: „Sesja plenerowa„
miejsce 8 – pochodzi z sesji Justyny i Friderica, którzy na pewno jeszcze doczekają się swojej szerszej prezentacji!
w tej samej kategorii, miejsce 9 – znów Aneta i Marek, ale tym razem Aneta sama, a właściwie to z kominiarzami, którzy nieśli im szczęście! Okazało się, że trochę tego szczęścia skapało również na nas!
Następna kategoria to „detale„
miejsce 5, zdjęcie ze ślubu Klaudii i Karola. Więcej zdjęć z tego ślubu tutaj: Klaudia i Karol, zdjęcia ślubne, Kielce
I na koniec zmienna kategoria tematyczna. W tym miesiącu były to „emocje„.
Miejsce 2 – z sesji Justyny i Friderica (stało się tak, że w czasie sesji na Rynku w Krakowie, spotkaliśmy ukochaną ciocię Justyny – nie mogliśmy odmówić wspólnego zdjęcia)
i w tej samej kategorii, miejsce 6, zdjęcie ze ślubu Jacka i Renaty, którzy byli bohaterami już 3 wpisów na naszym blogu! Ich wcześniejsze zdjęcia można oglądać tutaj:
Renata i Jacek – sesja narzeczeńska, fotoreportaż ślubny Bytom, industrialna sesja plenerowa.
A oto nagrodzone zdjęcie:
Konkurs jest organizowany przez Forum Fotografów Ślubnych. Pełne wyniki konkursu można zobaczyć tutaj: konkurs fotografii ślubnej.
Serdecznie dziękujemy innym fotografom za wszystkie głosy na nasze zdjęcia! Pozostałym zwycięzcom gratulujemy!
Klaudia i Karol – zdjęcia ślubne Kielce.
Prawda, że pięknie? Bo było pięknie i uczuciowo, delikatnie. Z różnych względów to było dla mnie jedno z najtrudniejszych zleceń w minionym roku. Być może najtrudniejsze w ogóle. Ale dało radę
I mam wrażenie, że wcale nie najgorzej. Ślub w Kielcach. A potem przyjęcie weselne restauracja Magnolia w Zgórsku. Zapraszam.
Magdalena i Roger
Piękna Pani Młoda, piękny ślub i piękne wesele – to nic dziwnego, że i zdjęcia wyszły pięknie! Zwłaszcza, że otoczenie również sprzyjało – barokowy kościół Piotra i Pawła w Krakowie, a potem restauracja Wierzynek, gdzie odbyła się wykwintna uczta w iście królewskim stylu! A zdjęcia znów pojechały w daleki świat! Agnieszka.
Renata i Jacek – fotoreportaż ślubny, Bytom, Ruda Śląska
Kolejne odsłona romantycznych przygód z Renatą i Jackiem w roli głównej. Wcześniej była sesja narzeczeńska, na którą spotkaliśmy się o piątej czy czwartej rano w najdłuższe czerwcowe dni. Zdjęcia można zobaczyć tutaj. A potem już piękny ślub w maleńkim kościółku w Bytomiu. Kościół był tak mały, że musieliśmy uważać, żeby nie zadeptać siebie nawzajem, kamerzysty i przede wszystkim księdza, który złowrogo łypał okiem! Ale za to po przeżyciach w mikroskopijnym prezbiterium i chyba wygranej walce z niezwykle kontrastowym światłem wpadającym przez jedno okno wprost na Renatę i Jacka – czekała nas ogromna, przestronna i elegancka sala – restauracja Adria w Rudzie Śląskiej.
Z Renatą i Jackiem spotkamy się raz jeszcze – przynajmniej na tym blogu. Bo już niebawem ich odlotowa sesja plenerowa! Może już w następnym wpisie!
A tymczasem zapraszamy – reportaż ślubny – skromny fragment, ok. 40 zdjęć.
Monika i Mariusz , fotoreportaż ślubny
Kolejna moja para, u której pracowało mi się naprawdę wspaniale. Nie mogłam niestety osobiście przekazać Monice i Mariuszowi gotowych zdjęć, ale mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy. Zawsze kiedy muszę wysyłać zdjęcia jakimś kurierem, to bardzo się denerwuję. I dzięki temu trochę nieświadomie Monika sprawiła mi cudowny prezent urodzinowy, bo gdy tylko zdjęcia do nich dotarły to otrzymałam takiego maila:
Agnieszko
zdjecia dotarly
, cale i zdrowe
. Ogladalismy je wczoraj chyba z piec razy pod rzad i dzis rano tez od ich ogladania zaczelismy dzien
.
Sa rewelacyjne – wiemy, ze to pewne zadne nowe slowo dla Ciebie, ale nie umiemy ich inaczej opisac. Strasznie sie cieszymy i gdybysmy mieli okazje to bysmy Cie teraz wysciskali z radosci. Bardzo, bardzo dziekujemy. I za zyczenia takze bardzo, bardzo
.
(…)
jestesmy zachwyceni naszymi zdjeciami, szczerze – wiedzielismy co wybieramy
, jestes po prostu niezawodna!
Usciski poprzez maila, a mysle ze na pewno sie jeszcze spotkamy
, my lubimy zdjecia, a teraz juz wiemy kto bedzie robil nam
Ja też Wam bardzo dziękuję – za życzenia, za ciepłe przyjęcie i Wasz zachwyt moimi zdjęciami.
Poniżej obszerny fotoreportaż ze ślubu Moniki i Mariusza. Ponad 70 zdjęć, ale mam nadzieję, że do strawienia! Zapraszam.
PS. A jeśli ktoś jest chętny to może zobaczyć też piękne zdjęcia z sesji plenerowej wykonane przez Izę i Iwonę z Pracowni Wspomnień. Wampirza sesja plenerowa tutaj – zapraszamy i pozdrawiamy Izę i Iwonę
Natalia i Maciek, czyli nie ma tego złego…
Zaczęło się pechowo, bo i fotograf był nie ten, co miał być i potem plener też nie tam, gdzie miał być, a w końcu sesje były dwie i chociaż na jednej komary chciały nas zjeść żywcem, to i tak się udało! Ale na szczęście wszystko to razem doszło do miłego zakończenia! Natalio i Maćku – bardzo, bardzo Wam dziękuję za miłą współpracę i przede wszystkim cierpliwość! Naprawdę Wasz ślub będę wspominać jako jedno z najcieplejszych i najmilszych doświadczeń w mojej pracy. Ale czy to w ogóle można nazwać pracą, kiedy ma się do czynienia z tak miłymi i ciepłymi ludźmi?
Bardzo serdecznie Was tą drogą pozdrawiam! Agnieszka.
Kilka moich ulubionych zdjęć ze ślubu Natalii i Maćka i dwa z pierwszej sesji plenerowej. Pozostałe może kiedyś, jak znajdziemy na to wszystko więcej czasu.
Chcę jeszcze podziękować naszym przemiłym znajomym Ani i Piotrowi, dzięki którym moja współpraca z Natalią i Maciejem była możliwa
Justyna i Janusz – pozytywne szaleństwo!
Kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz, Janusz przyjechał do nas z Mysłowic na motorze, na którym zaraz mnie przewiózł. A chwilę potem, ubrany niczym rycerz Jedi, zrobił piorunujące wrażenie na naszych dziewczynkach! Nic zatem dziwnego, że Justyna taka zakochana!
A potem było szalone wesele, szalony plener (sesja plenerowa J&J będzie na blogu kiedy indziej) no i w ogóle tego szaleństwa było pełno wszędzie dookoła. Nawet pogoda oszalała, bo tego dnia na przemian lało jak z cebra, albo grzało jak w tropiku. A przede mną jeszcze jedna przygoda, którą Janusz mi obiecał! Już niebawem, już nie mogę się doczekać
Ale o tym będzie w innym miejscu, i o innej porze…
A poniżej zdjęcia ze ślubu i wesela J&J – kilka moich ulubionych. Zapraszam
Anna i Mariusz – 27 czerwca 2009, Włoszczowa.
Ślub Ani i Mariusza był jednym z nielicznych, na którym przyszło nam wykonać zdjęcia ślubne wspólnie, we dwoje. I choć rzeczywiście, zarówno ślub, jak i wesele należały do tych najpiękniejszych, to chyba najbardziej zapamiętamy reakcję Ani i Mariusza na wykonany przez nas album z fotografią ślubną. Niepohamowane wybuchy śmiechu, łzy wzruszenia, szczęścia, radość towarzyszyły niemal każdej stronie w albumie. Naprawdę dziękujemy siłom niebieskim za takich wspaniałych klientów!
I do tego niespodzianka – kilka miesięcy po ślubie przychodzi mail od Ani, który pozwalamy sobie zacytować w całości:
Zdjęcia Agnieszki i Jacka to pełna pozytywnych emocji, wspaniała pamiątka z tego wyjątkowego momentu w naszym życiu. Szczerze polecamy! Dziękujemy Wam przede wszystkim za to, że relacje w Wami były bardzo naturalne i koleżeńskie, za to, że byliście niewidzialni przez co nikt nie czuł skrępowania oraz za profesjonalizm w podejściu do Waszej pracy. Pozdrawiamy serdecznie Ania i Mariusz.
My też Wam bardzo dziękujemy! Dodam tylko jeszcze, że za przepięknę oprawę ślubu i całą stronę organizacyjną odpowiedzialna była Karina Komorowska, właścicielka firmy „PerfectMoments” – dziękujemy za miłą współpracę!
A poniżej kilka naszych ulubionych zdjęć z tej uroczystości. Luźny zestaw, powiązany jedynie wspólnotą miejsca, czasu i głównych bohaterów.
- zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, Kraków
- zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, Kraków
- zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, Kraków
- zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, Kraków
- zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, Kraków
- zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, Kraków
- zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, Kraków
- zdjęcia ślubne, fotografia ślubna, Kraków
Katarzyna i Paweł – Deszczowa Piosenka
Pogoda nie sprzyjała uśmiechom, ale i tak było pięknie! A jeszcze piękniej zrobiło mi się na sercu i duszy, kiedy kilka dni po oddaniu zdjęć Kasi i Pawłowi przeczytałam maila od Kasi! I jak tu się nie cieszyć z takiej pracy i takich wspaniałych klientów? A zwłaszcza tych, którzy potrafią docenić trud i serce włożone w zdjęcia!
W imieniu swoim & "mężowym" chciałam serdecznie podziękować Ci Agnieszko za współpracę, nad której efektami popłakuje za każdym razem, jak zdjęcia oglądam (żeby była jasność, ze wzruszenia oczywiście:) Ty jako fotograf - koleżanka (swoboda relacji bardzo ułatwia) byłaś kompletnie "niewidzialna", ale za to "wszędobylska" - to również ujmuje. Zdjęcia są przepiękne, każde z nich jest mega wyjątkowe i każde ma w sobie to, na czym mi tak bardzo zależało: naturalność a przede wszystkim " to coś". Pozdrawiamy i raz jeszcze dzięki!
Magdalena i Robert Zawszeuśmiechnięci
Ślub Magdy i Roberta był już tak dawno…. 20 czerwca, ale czas tak szybko biegnie i pracy tak dużo, że dopiero teraz udaje nam się pokazać zaledwie kilka (ponad 30 to ciągle jest kilka)
To co najważniejsze – nie widziałem dawno pary, która by była ciągle tak uśmiechnięta. I Madzia i Robert i ich rodziny – zupełnie obalili stereotyp, że Polacy to ponuracy. Było naprawdę bardzo wesoło, uczuciowo i cały ten ogromny ładunek emocji, jaki nieśli ze sobą, chyba udzielał się wszystkim dookoła. To było jedno z tych nielicznych wesel, na którym naprawdę żal mi było iść do domu! Magdo i Robercie – cieszę się ogromnie, że spotkam się z Wami raz jeszcze w Waszym dalekim, deszczowym kraju. Na pewno zrobimy wspólnie razem jeszzcze mnóstwo zdjęć. Razem, bo Robert też jest fotografem – i chciałem w tym miejscu podziękować mu ogromnie, że ani raz nie zapytał mnie o nic związanego z fotografią! Niczego nie narzucał, nie wtrącał się i zostawił zupełną swobodę w fotografowaniu i obróbce. Robert dziękuję!
A Madzi dziękuję ogromnie za piękny uśmiech i za to:
Chcieliśmy bardzo podziękować za cudowne zdjęcia...Nie ładnie jest zachwycać się samą sobą, ale uważam że są super i pokazują wszystkie najważniejsze momenty podczas Naszego dnia..Fajnie będzie pokazać je dzieciom...i pewnie będą się dziwić, że mamusia i tatuś byli kiedyś tacy ładni hihi (bo tak wyglądamy na zdjęciach) Nie wiem ile już razy je oglądałam, ale wciąż nie mogę się nacieszyć.... teraz tylko czekam na wydruki.... Jeszcze raz bardzo dziękujemy i życzymy samych zadowolonych klientów-takich jak my:)"
Katarzyna i Paweł, 30 zdjęć na 30 maja!!!
Zanim spotkaliśmy się z Kasią i Pawłem, stało się tak, że to oni spotkali mnie rok wcześniej na weselu Agnieszki i Marcina – choć wcale o tym nie wiedziałem! Czas zatoczył swój odwieczny, roczny cykl i Kasia z Pawłem stanęli przed ołtarzem. A mnie na szczęście, mimo przygód, udało się dotrzeć na ich ślub…. A potem była jeszcze szalona sesja plenerowa, ale o tym kiedy indziej. Na razie oddajmy głos Kasi!
Bardzo dziękujemy Wam za przecudowne zdjęcia, które oddają cały charakter i nastrój wesela. Wierzcie bądź nie, ale nawet oglądając film nie czuje się tego klimatu imprezy, jak przy oglądaniu zdjęć z fotoreportażu. To nie tylko moje zdanie! Profesjonaliści to mało powiedziane! A plener???? Nie mogę się napatrzeć na te cudne obrazy na których podobno jestem ja i mój mąż??:)) Jeśli ktoś chce mieć piękną pamiątkę ze ślubu i wesela to wybór Agnieszki i Jacka jest strzałem w dziesiątkę. Polecam z całego serca!!! Słowa wydają się być banalne więc najlepiej samemu zobaczyć zdjęcia. Mówią same za siebie!!!!!!
Wybraliśmy zatem kilka (30 to też kilka!) zdjęć z tego pięknego ślubu i kosmicznego wesela! Może to rzeczywiście trochę dużo, ale działo się tyle, że trudno jest pokazać mniej!
A kilka zdjęć z sesji plenerowej już niebawem!
Zapraszamy!
Aga i Wojtek – fotoreportaż ślubny, sesja plenerowa
Agnieszka i Wojtek swój najpiękniejszy dzień (dotychczasowy, bo wierzymy, że będą jeszcze piękniejsze) mieli 16 maja. A my w nawale kolejnych ślubów, kolejnych par, zajęci obrabianiem zdjęć ślubnych już prawie zapomnieliśmy o ich zdjęciach, kiedy to właśnie Wojtek przysłał nam niezwykle miły list dotyczący naszej pracy!
Cytuję poniżej fragment:
Witamy
Cóż, zabieramy się do tego od dłuższego czasu, ale zabieganie, zabieganie, itd…
Możemy jedynie przeprosić za to ociąganie się. No ale się udało wreszcie
Najpierw krótko: Absolutnie się nie zawiedliśmy
Począwszy od formy współpracy – czyli reportażu, nieingerowania w wydarzenia, praca dla mniej spostrzegawczych (Aga;-)) niezauważalna, bo o to nam przecież chodziło. Poprzez ilość naprawdę fajnych zdjęć i uchwyconych momentów, kilku absolutnie świetnych, skończywszy na jakości albumu. No i Agnieszka stwierdziła, że jest fotogeniczna i chętniej będzie mi teraz włazić przed obiektyw.
Teraz trochę dłużej:
- opinia Agnieszki – „Są magiczne i wyjątkowe. Oddają emocje, radość i szczęście. Stanowią niezwykłą pamiątką i kilka z nich z pewnością zawiśnie na ścianie pokoju. Wszyscy, którzy dotąd oglądali podkreślają, że są inne niż te zazwyczaj oglądane. I na pewno tysiąc razy lepsze niz jakiś tandetny film
Fantastyczne było dla mnie to, że po godzinie spędzonej u kosmetyczki przestał mi obiektyw przeszkadzać, w czasie dalszych przygotowań stał się ciekawą przygodą, a potem w ogóle przestałam go dostrzegać i później oglądając zdjęcia dziwiłam skąd wzięły się te wszystkie świetne ujęcia
I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz – relacje między nami (mną) a Jackiem znacznie ułatwiające i uprzyjemniające współpracę, Szczególnie dziękuję za odstresowywanie mnie – bardzo pomogło…”
- Wojtek – muszę stwierdzić, że czerń-biel i sepia są naprawdę klimatyczne i często dodają jakiegoś innego wymiaru zdjęciom i że nam się proporcje ilościowe zdjęć w kolorze i moment użycia tych środków bardzo podobał. Zdjęcia z przygotowań – jedyna dla mnie okazja zobaczenia co ta moja panna młoda tam wyprawiała (jedno takie z rękami w górze u kosmetyczki świetne). Fajne wykorzystanie luster (małe lusterko + to z welonem bomba), szerokokątnego, babci Agnieszki, dzieciaków. Zbrojenie się w suknię i buty można odczuć jakby się tam było (akcja, akcja…). Dalsze etapy uroczystości – kilkanaście perełek jest (za dużo wymieniania, zresztą po co?), nawet kościół wygląda lepiej niż w rzeczywistości, tylko ze mną się nie udało (na szczęście zazwyczaj Żona poprawia wizualnie zdjęcie)
Co do kwestii sprzętowych – jakość przy ISO2000 robi wrażenie (ziarno bardzo przyjemne jak dla mnie
)… Jako biednego studenta, patrząc na moje sony dsc-h7 i jego raczej kiepskie osiągi (ISO200 już nieprzyjemne raczej, chociaż i w dobrym oświetleniu czasem dziwne rzeczy wyprawia…), lekko zżera mnie zazdrość
Sala – fajnie ujęta, świetne oświetlenie tortu (tu muszę wspomnieć o moim niestrudzonym wujaszku, który walił lampą błyskową z tego swojego pstrykacza i „troszkę” przeszkadzał, ale na szczęście jakoś się udało…). Co do pleneru już pisaliśmy – fajnie wyszło jak na warunki, dziękuję za gratis mojego ulubionego w wersji sepia
Suming up – ilość zdjęć, których nieobecność na płycie byłaby bez żadnej straty da się policzyć na palcach jednej ręki, tych które mnie absolutnie oczarowały to palce z co najmniej wszystkich moich kończyn…
Jednym słowem warto było, dziękujemy za świetne zdjęcia i miłą współprace
Agnieszko i Wojtku! My też Wam bardzo dziękujemy! Na pewno nigdy też nie zapomnimy naszej wspólnej sesji plenerowej, która choć zaczęła się niemiłą przygodą, to potem udało się Wam (mamy nadzieję, że choć trochę dzięki nam) zapomnieć o wszystkim, co wtedy nie było już istotne!
Kilka moich ulubionych zdjęć ze ślubu Agnieszka i Wojtka. A jakby ktoś narzekał, że zbyt szaro-buro, to na osłodę kilka kolorowych zdjęć z sesji plenerowej – zapraszamy!
Agnieszka i Wojtek przysłali nam też krótki filmik z niezwykle podniosłego momentu, tj. otwierania paczki, zawierającej album ślubny! Jeśli kto ciekawy, niech włoży nos do kawy, a jak go tam nie znajdzie to niech zaglądnie tutaj. Agnieszko i Wojtku – bardzo Wam dziękujemy!
Do zobaczenia i wszystkiego dobrego!
Iwona i Paweł
Powiem krótko – było pięknie i dostojnie. Wszystko dopracowane, dopięte na ostatni guzik, elegancko i wytwornie z niewielką domieszką ludowych akcentów. Jednym słowem – pięknie! A i miejsce urocze – niewielki, zabytkowy kościółek w Szczawnicy, pochodzący z XIVw! Ten sam, w którym ponoć wierność Marynie przysięgał sam Janosik.
Alicja i Bartłomiej – 18 kwietnia 2009
Sezon 2009 oficjalnie rozpoczęty. Datę ślubu Alicji i Bartłomieja – 18 kwietnia 2009 – z pewnością zapamiętam do końca życia
Pogoda piękna, Państwo Młodzi uśmiechnięci, zakochani, mili i życzliwi, czego chcieć więcej? A co najbardziej cieszy – nie jest to nasze ostatnie spotkanie!
Przed nami jeszcze kilka sesji, ale na razie o tym sza….
Dorota Daniel – przygotowania
Ślub Doroty i Daniela odbył się w lipcu w niezwykłej atmosferze średniowiecznego zamku w Korzkwi. Ceremonia była zupełnie nietypowa, bardzo inna od tych znanych na ogół w Polsce – ślubu udzielała kobieta w białej sutannie, ze złotą stułą na szyi… Pani Ksiądz? Inna była też przysięga, którą Państwo Młodzi powtarzali za świadkiem. Ale o tym później. Dzisiaj kilka zdjęć z przygotowań.























































































































































































































































































































































































































































































































































































































