Archive for Lipiec, 2011
Najpiękniejsze zdjęcia ślubne – konkurs
Konkurs Fotografii Ślubnej, którego pierwsza, tegoroczna edycja właśnie dobiegła końca, przyniósł nam niemało powodów do radości. Dwa pierwsze miejsca w dwóch ważnych kategoriach i kolejne cztery zdjęcia, które uplasowały się w pierwszych dziesiątkach – to wynik, którym koniecznie trzeba się pochwalić na naszym blogu! W konkursie wzięło udział ponad czterdziestu fotografów z całej Polski. Zdjęcia oceniane były w pięciu kategoriach: Przygotowania, Ceremonia Ślubna, Sesja Plenerowa, Wieloplan, Pocałunek.
A oto nasze wyniki:
Kategoria „Przygotowania”:
miejsce 1 – fot. Jacek Taran
miejsce 6, fot. Agnieszka Cynarska-Taran
Kategoria „Ceremonia”
miejsce 1 – fot. Agnieszka Cynarska-Taran
miejsce 10, fot. Jacek Taran:
Kategoria „Sesja Plenerowa”
miejsce 10, fot. Jacek Taran
Kategoria „Wieloplan”
miejsce 6 – fot. Agnieszka Cynarska-Taran
Pełne wyniki pierwszej edycji konkursu można zobaczyć tutaj: Konkurs Fotografii Ślubnej – wyniki
Pozostałym uczestnikom gratulujemy i dziękujemy za głosy oddane na nasze zdjęcia!
Zuzanna + David | Sesja ślubna w Paryżu – apéritif
Paryż przywitał nas ulewą. A potem to już padało z małymi przerwami przez cały czas i było zimniej niż w Polsce. Sesja stała pod znakiem zapytania… ale na szczęście – udało się! I po szalonej pogoni za słońcem i poszukiwaniach suchego miejsca prezentujemy dzisiaj jedno zdjęcie na apéritif. Danie główne tymczasem będzie dojrzewać i nabierać smaku
* * *
Paris welcomed us with rain. And then has already raining with short breaks all the time and it was colder than in Poland. The session was questionable … but fortunately – we did! And after a crazy quest for the sun and search for a dry place – We would to show a photo as the aperitif. Welcome it!
Nasza poprzednia paryska sesja / Our previous Paris session : Aneta i Marek – sesja plenerowa w Paryżu
Iwona + Radek | Wieczorna sesja na Kazimierzu
Krakowski Kazimierz to takie miejsce, gdzie za każdym razem można zrobić zupełnie inne zdjęcia. Bogactwo malowniczych zaułków, knajpek jest ogromne. Okazuje się, że można zrobić sesję nawet bez korzystania z najsłynniejszej, kazimierskiej klatki schodowej (pisaliśmy o niej tutaj: „Sesja na Kazimierzu„) – rano czy wieczorem, właściwie bez znaczenia. Zawsze jest pięknie, romantyczne i nastrojowo. Kilka zdjęć z jednej z naszych ostatnich sesji. Zapraszamy.
Joanna + Szymon | ślub u Dominikanów
Bardzo lubię fotografować ślub w kościele Ojców Dominikanów w Krakowie. Podniosła atmosfera gotyku, piękne światło i ogromna życzliwość Dominikanów – to wszystko sprawia, że tam każdy ślub jest zupełnie wyjątkowy i niepowtarzalny. Tak było i tym razem, a do tego natura dołożyła nam od siebie szczyptę klimatu grozy. Kiedy Asia z Szymonem szli od drzwi kościoła w kierunku ołtarza, to na zewnątrz szalała burza. Pioruny waliły gdzieś w pobliżu, a grzmoty powtarzane echem po gotyckich nawach sprawiały wrażenie, że ta piękna budowla zaraz runie. Na szczęście nic takiego się nie stało.
Warto jeszcze słowo poświęcić cygańskiej kapeli, która grała i zabawiała gości na przyjęciu weselnym. Panowie mieli iskry w oczach i pod palcami, kiedy wycinali te swoje ogniste czardasze. Aż dreszcze przechodziły po plecach. Piękny ślub, piękne wesele pięknej pary – Asia i Szymon – zaproszamy. 45 zdjęć.
COMMEO – ciąg dalszy!
Tak się czasami dzieje, że plany, które sobie zuchwale projektujemy musimy później dopasować do rzeczywistości. Tak się też stało z naszą wystawą, o której już obszernie pisaliśmy tutaj: COMMEO – obrazki z wystawy. Pierwotnie planowaliśmy ściągnąć zdjęcia z ekspozycji 16 maja. Tymczasem zdjęcia wisiały i wisiały i ciągle ktoś przychodził do Media Aetas specjalnie po to, żeby zobaczyć nasze prace. Stale też docierają do nas bardzo miłe informacje o pozytywnym odbiorze prezentowanych w średniowiecznej piwnicy zdjęć. I wreszcie stało się! Zdjęcia zostają w Media Aetas na stałe! Bezterminowo. Jeśli ktoś jeszcze nie widział naszych prac na żywo – to gorąco zachęcamy i w imieniu właścicieli zapraszamy na pyszne, staropolskie potrawy (bez ziemniaków i bez coca-coli:) . Tymczasem nie zostaje nam nic innego jak po raz pierwszy w pełni zaprezentować materiał z wystawy również na naszym blogu. Czekaliśmy z tym do czasu ściągnięcia prac ze ścian, ale skoro sprawy potoczyły się w takim kierunku, to nie pozostaje nam nic innego, jak wreszcie dokonać prezentacji również tutaj. Zapraszamy!
Przy okazji uchylimy rąbka tajemnicy, że pracujemy nad kolejną wystawą. Tematyka prac będzie diametralnie różna od „Commeo”. Mamy nadzieję, że i tym razem uda nam się wszystkich zaskoczyć!























































































