Justyna i Frideric – fotoreportaż ślubny, Grand Hotel.
Fotografowanie ślubu Justyny i Friderica to była prawdziwa przyjemność. I chociaż dzień był jesienny i deszczowy, to majowego, gorącego serca nie ostudziły ani strugi deszczu, ani zimna, polska jesień. Dawno nie widziałam Pary, tak zakochanej, tak wpatrzonej w siebie. Tak szczęśliwej. Justyno i Fridericu – życzę Wam z całego serca, aby to szczęście i ta miłość wytrwały przy Was jak najdłużej! Agnieszka
Ślub odbył się w maleńkim kościółku św. Barbary, a miejscem przyjęcia był Grand Hotel w Krakowie.
PS. Dwa zdjęcia Justyny i Friderica (konkurs, kategoria „sesja plenerowa” i „emocje”) znalazły się już w poprzednim wpisie – Konkurs Fotografii Ślubnej. Zapraszam, Agnieszka.
Zobacz podobne posty:
- Konkurs Fotografii Ślubnej – nagrodzone zdjęcia!
- IV KONKURS FOTOGRAFII ŚLUBNEJ
- Wyniki konkursu fotografii ślubnej ISPWP
- Marta i Andrzej – piękny ślub w pięknym miejscu
- Renata i Jacek – fotoreportaż ślubny, Bytom, Ruda Śląska
- Magdalena i Roger
- Dominika, Szymon i welon – radosne zdjęcia ślubne!
- Agnieszka i Piotrek – wesele w Paczółtowicach
01.02.2010 godz. 21:20
nowości | przygotowania | przyjęcie weselne | reportaż | ślub | Agnieszka Cynarska-Taran, fotograf, fotograf kraków, fotopracownia, fotopracownia.com, fotoreportaż, fotoreportaż ślubny, Grand Hotel, kościół św. Barbary, krakow, wedding photojournalism











































Sporo świetnych kadrów. Lubię Wasz Kraków
podoba mi się, fajny klimat wesela
Kochani,
z całego serca jeszcze raz dziękujemy Wam za przecudne zdjęcia: za wytrwałe towarzyszenie nam w dniu naszego ślubu i za plener, który wbrew wszelkim naszym obawom był czystą przyjemnością. Rzadko się zdarza, żeby młoda para była w stu procentach zadowolona ze swoich ślubnych zdjęć – naprawdę mieliśmy szczęście, że trafiliśmy do Waszej fotopracowni, bo zdjęcia przerosły nasze oczekiwania. Bardzo miło spogląda się na nasze wspomnienia Waszymi oczami, zdjęcia mają wyjątkowy klimat łagodności i nostalgii i, co chyba najważniejsze, odnajdujemy w nich siebie. Albumy wyeksportowaliśmy do Francji, ciągle nam towarzyszą. Nie popadajcie w samozachwyt, ale najczęściej słyszany komentarz oglądających brzmi: to zdecydowanie najpiękniejsze zdjęcia ślubne, jakie kiedykolwiek widziałem w życiu.
A jakbyście kiedyś wybierali się do Paryża…pamiętajcie o nas!
Pozdrawiamy serdecznie!