Archive for Maj, 2009
Iwona i Paweł
Powiem krótko – było pięknie i dostojnie. Wszystko dopracowane, dopięte na ostatni guzik, elegancko i wytwornie z niewielką domieszką ludowych akcentów. Jednym słowem – pięknie! A i miejsce urocze – niewielki, zabytkowy kościółek w Szczawnicy, pochodzący z XIVw! Ten sam, w którym ponoć wierność Marynie przysięgał sam Janosik.
Joanna i Michał – na Kopcu Kościuszki!
Nigdy wcześniej nie mieliśmy wesela na Kopcu Kościuszki, a w tym roku już drugi raz! A do tego para równie radosna, szalona jak ich poprzednicy z kopca- Adelajda i Marcin. Lecz najpierw był piękny ślub w klimatycznym kościele św. Salwatora. A potem szalona impreza na kopcu! Było naprawdę cudownie – piękna Pani Młoda, piękny Pan Młody i wesele pełne niespodzianek, które z pewnością zostanie w pamięci ich gości na długo! Było magicznie!
Karolina i Marcina – sesja „mieszkaniowa”
Powrót Karoliny i Marcina. Ich pomysł na sesję zupełnie nietypowy – własne mieszkanie i kamienica, w której mieszkają. Pierwszy raz realizowaliśmy sesję ślubną w zwykłych, mieszkaniowych warunkach. Ale oczywiście dzięki Karolinie i Marcinowi – było niezwykle!
Takie pary jak Karolina i Marcin, jak Alicja i Bartek, dzięki temu, że chcą realizować zupełnie niestandardowe, niesztampowe pomysły, dodają nam dodatkowej mocy do pracy, do obróbki zdjęć. I za tę pozytywną energię, jakiego by ona nie była koloru – bardzo Wam dziękujemy!
Sesja w pełnym składzie (rodzinnym)
Robiliśmy dzisiaj sesję plenerową Ali i Bartka i tak się złożyło nieszczęśliwie, a może szczęśliwie, że nie mieliśmy z kim zostawić naszych dziewczynek. Więc dziewczynki po raz pierwszy pojechały z nami na sesję. Jak widać na załączonych obrazkach – nie mogły się nudzić! Ola wprawdzie była zawiedziona, że tak mało wykorzystujemy złotą blendę, a Zosia przeraźliwie bała się hałasujących nieludzko quadów – ale ogólnie rzecz biorąc – dziewczyny dały radę! A sama sesja była maksymalnie odjechana z naprawdę najbardziej na świecie hardcorową Parą Młodą! Ale o tym w następnym odcinku – specjalnie dla Bartka!
Karolina i Marcin – w rytmie rock’n'rolla!!!
Karolina i Marcin ucieszyli mnie ogromnie już trzy razy! Pierwszy raz, kiedy zapowiedzieli, że chcą cały reportaż w klasycznej czerni i bieli. Miód!
Drugi raz to była muzyka na ich weselu – żadnych hop-siopów i majteczek w kropeczek nie było. Rządził rock’n'roll przyprawiony od czasu do czasu takimi smaczkami jak np. Leonard Cohen czy Martyna Jakubowicz. No i trzeci raz – ich pomysł na plener! Zupełnie rock’n'rollowo odjechany! Ale to jeszcze nie dziś…
Adelajda i Maciek – czas na finał!
Była zapowiedź – są zdjęcia! Wszystko, co ważne, już napisano w poprzednim wpisie.
Dodamy tylko kilka słów, które przyszły do nas od Adelajdy i Macieja – bez których przecież tych zdjęć by nigdy nie było!!!
Rozmawiając ze znajomymi dywagowaliśmy nad wyższością filmu z wesela nad albumem ze zdjęciami. Film tak na dobrą sprawę ogląda się raz. Przy kolejnym razie przewija się mało ciekawe momenty, szukając tych scen gdzie coś się dzieje, jest coś zabawnego … Zdjęć nie trzeba przewijąc, przyspieszać…. przekręcić kartę w albumie. One oddają Ten moment… jeden uśmiech… spojrzenie…
Biorę na kolana komputer z przygotowaną dla nas prezentacją … a tam to co miało być a nie było .. „Amelia” i Edyta Górniak i brawa przy wychodzeniu z kościoła i słowa …. this is my moment… this is my perfect moment with you… Ty i ja i nasze rodziny, znajomi. Widzę kolejne zdjęcia i łza mi się w oku kręci… Te zdjęcia są przepiękne!!!
Jacku i Agnieszko bardzo Wam dziękujemy!!!!!!
Ogromne brawa za ożywienie tego co stateczne, za dynamizm, kolory, spojrzenie …. SUPER
A ponoć jedno zdjęcia znaczy więcej, niż słów tysiące… - zapraszamy!







































































